🦑 Przedawnienie W Kredytach Frankowych

Bardzo głośny i medialnie rozgrzany temat kredytów frankowych nadal ma swoje 5 minut. Bardzo dużo frankowiczów postanowiło spróbować swoich sił w walce z bankami. Pierwsze wyroki sądów polskich, wsparte wcześniej orzeczeniem TSUE dały nadzieję, że sprawy frankowe w końcu będą rozpatrywane tylko po myśli kredytobiorców frankowyc
Przedawnienie roszczeń frankowiczów i banku. Jak należy je liczyć? Jakie znaczenie ma Uchwała Sądu Najwyższego w sprawie polisolokat? Czy banki zaczną masowo wysyłać pozwy przeciwko frankowiczom? Co wspólnego mają: przedawnienie roszczeń, uchwała Sądu Najwyższego i WIBOR? Przedawnienie roszczeń frankowiczów i banku. Jak należy je liczyć? Jakie znaczenie ma Uchwała Sądu Najwyższego w sprawie polisolokat? Czy banki zaczną masowo wysyłać pozwy przeciwko frankowiczom? Co wspólnego mają: przedawnienie roszczeń, uchwała Sądu Najwyższego i WIBOR?Frankowicze wygrywają, ale walka trwaRezerwy bankowe?Uchwała Sądu Najwyższego, poszkodowani przez polisolokaty i frankowiczeSkutki uchwały Sądu Najwyższego w sprawie przedawnienia roszczeń konsumenckich?WIBOR, odsetki i przedawnienie roszczeńOrzecznictwo w sprawach frankowychBezpłatna i niezobowiązująca analiza Twojej sprawy! Napisz! O tym wszystkim przeczytacie w tym tekście. Frankowicze wygrywają, ale walka trwa Tak – walka trwa i banki nie dają łatwo za wygraną, chociaż, jak do tej pory w 2021 roku przegrali grubo ponad dziewięćdziesiąt procent spraw sądowych w I instancji. Jak będzie w 2022 roku? Ciężko prorokować, ale nie wydarzyło się nic, co wskazywałoby na zmianę orzecznictwa, które zasadniczo jest już ukształtowane. Poza tym należy zauważyć, że takie tuzy sektora bankowego, jak chociażby mBank zwiększają zdecydowanie rezerwy na poczet spraw frankowych. I nie jest jedyny bank. A to świadczy wyłącznie o tym, że frankowicze już się nie ociągają, tylko przeszli do działania. Rezerwy bankowe? A czy wiesz, czym są rezerwy bankowe? Jest to nic innego, jak wydzielona z wyniku finansowego część odpowiadająca roszczeniom, jakie wysunięto przeciwko bankowi w danym roku rozliczeniowym. Każda spółka giełdowa, spółka akcyjna ma obowiązek ustanawiania takiej rezerwy na poczet ewentualnych przegranych procesów sądowych. Uchwała Sądu Najwyższego, poszkodowani przez polisolokaty i frankowicze Ale wracając do tematu orzecznictwa. Stwierdziliśmy, że orzecznictwo frankowe jest już ustabilizowane. To prawda, ale są jeszcze pewne zagadnienia, które Sąd Najwyższy musi rozwiać, wyjaśnić. Tak też się stało, kiedy 13 stycznia 2022 roku SN zajął się sprawą polisolokat. Orzeczenie to zawiera obecnie wyłącznie sentencję bez uzasadnienia, na które przyjdzie nam poczekać, ale to daje już ważne wskazówki i przyczyni się do ujednolicenia orzecznictwa w sprawach frankowych odnośnie terminu przedawnienia. Do tej pory jest tak, że o momencie liczenia terminu przedawnienia decyduje sąd opierając się o uchwałę Sądu Najwyższego z 2021 roku. W związku z powyższym oraz z brakiem precyzji, niektóre składy sędziowskie orzekają, że bieg przedawnienia wzajemnych roszczeń (zgodnie z teorią dwóch kondykcji) rozpoczyna się albo z chwilą złożenia pozwu, albo z chwilą pouczenia przez sąd o konsekwencjach ewentualnego unieważnienia umowy w całości, albo z chwilą uprawomocnienia się wyroku. Ostatni wariant jest niezwykle korzystny dla banków. Natomiast w uchwale z 13 stycznia 2022 roku Sąd Najwyższy rozstrzygnął zagadnienie prawne przedstawione przez Sąd Okręgowy w Białymstoku z dnia 20 lipca 2021 roku, które brzmiało: “Czy początek biegu terminu przedawnienia roszczenia konsumenta będącego ubezpieczonym lub ubezpieczającym z tytułu zwrotu świadczenia nienależnego, związanego z pobraniem przez ubezpieczyciela w trakcie trwania umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym opłat nie stanowiących kosztów udzielonej ochrony ubezpieczeniowej, na podstawie niedozwolonych (abuzywnych) postanowień umownych (art. rozpoczyna się zgodnie z art. 120 § 1 od dnia pobrania przez ubezpieczyciela tych opłat, czy też najwcześniej od chwili rozwiązania lub wypowiedzenia wskazanej umowy?” Sąd Najwyższy zważył co następuje: początek biegu terminu przedawnienia roszczenia (…) na podstawie niedozwolonych postanowień umownych (art. 3851 nie może rozpocząć się zanim konsument dowiedział się lub, rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia. Innymi słowy Sąd Najwyższy przychylił się do teorii, że to pierwsze uznanie przez konsumenta (w naszym wypadku frankowicza) o możliwości zastosowaniu w umowie klauzul abuzywnych powoduje rozpoczęcie biegu przedawnienia roszczeń – w tym roszczeń banku. Teraz całe środowisko, frankowicze, banki i kancelarie prawne czekają tylko na uzasadnienie, jaki konkretny moment miał na myśli Sąd Najwyższy. Czy chodziło o moment złożenia reklamacji, o chwilę wytoczenia powództwa, czy jeszcze inną czynność prawną lub faktyczną. Skutki uchwały Sądu Najwyższego w sprawie przedawnienia roszczeń konsumenckich? Znaczenie Uchwały SN w sprawie biegu przedawnienia jest niebagatelne. Moment, od którego biegnie przedawnienie jest znaczący dla osób, które na przykład złożyły reklamację do banku, ale wytoczyły powództwa. Jeżeli uchwała będzie stanowić, że reklamacja rozpoczyna bieg przedawnienia, to dla niektórych frankowiczów może okazać się to katastrofą, a innych pewnie zdopinguje do działania. Więc jeżeli Sąd Najwyższy w uzasadnieniu stwierdzi, że właśnie moment reklamacji jest chwilą rozpoczęcia biegu przedawnienia roszczeń, to oznacza, że także roszczenia banku przedawniają się od tej chwili w ciągu trzech lat. Jakie to wszystko będzie miało skutki? – dla większości frankowiczów pozytywne, bowiem istnieje duża szansa, zwłaszcza dla tych, co nie zwlekali i już dawno złożyli powództwo do sądu, że roszczenia banków w stosunku do nich o zwrot kapitału przedawnią się. Natomiast trzeba się również liczyć z tym, że banki zaczną masowo pozywać klientów o zwrot kapitału, aby zabezpieczyć swoje roszczenia na przyszłość. WIBOR, odsetki i przedawnienie roszczeń Od ostatniego kwartału 2022 roku WIBOR zaczął systematycznie rosnąć, jest to spowodowane rosnącą inflacją. Jednak wyższe stopy procentowe mają wpływ również na wysokość odsetek ustawowych. W związku z powyższym, frankowicze, którzy wygrają proces z bankiem mogą spodziewać się wyższych odsetek. Orzecznictwo w sprawach frankowych Jak można zauważyć, orzecznictwo w sprawach frankowych kształtuje się cały czas. Nadal jest kilka niewiadomych i czekamy na wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i Sądu Najwyższego. Jednakże najnowsza uchwała, to kolejny dobry sygnał dla frankowiczów, zwłaszcza dla tych, którzy nie zwlekali i podjęli konkretne działania wytaczając powództwa przeciwko bankom. Bezpłatna i niezobowiązująca analiza Twojej sprawy! Napisz!
Klauzule niedozwolone przy kredytach frankowych; Kredyty frankowe a ustawa antyspreadowa; Właściwość miejscowa sądu w sprawach przeciwko bankom; Zarzuty banków w sprawach frankowych. Wyedukowany konsument; Zarzuty banków w sprawach frankowych. Zarzut zużycia wzbogacenia. Klauzule niedozwolone Millennium w umowach frankowych
Opis Sprawy:Jednym z głównych powodów dlaczego posiadacze kredytu we frankach szwajcarskich nie decydują się na pozwanie banku i odzyskanie swoich należności na drodze postępowania sądowego, jest obawa przed ewentualnymi roszczeniami wysuwanymi przez banki w przypadku, gdy kredytobiorca wygra swoją sprawę o kredyt we zapominają jednakże, że roszczenia banków, tak jak każdego innego podmiotu, również ulegają przedawnieniu, warto więc zwrócić na tę kwestię uwagę, zwłaszcza, gdy zainteresowany jesteś unieważnieniem umowy o kredyt hipoteczny odnoszącej się do franka nieważności umowy o kredyt we frankach powoduje, że zawarta umowa przestaje istnieć, kredytobiorca nie musi więc już spłacać kolejnych rat kredytu, jednak pomiędzy stronami takiej nieważnej umowy powstaje obowiązek zwrotu świadczeń, które wzajemnie sobie przekazały. Kredytobiorca powinien więc zwrócić otrzymany kapitał, natomiast bank oddać powinien pobrane raty wraz z odsetkami, prowizję za udzielenie kredytu, składkę z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego oraz wszystkie inne opłaty, którymi w ramach kredytu we frankach szwajcarskich bank obciążył tutaj właśnie, czyli w przypadku wzajemnego zwrotu świadczenia, pojawia się kwestia przedawnienia z obowiązującymi przepisami, jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi sześć lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – trzy koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin przedawnienia jest krótszy niż dwa lata. Innymi więc słowy, kredytobiorca może dochodzić roszczeń od banku z tytułu kredytu we frankach szwajcarskich przez okres sześciu lat, a w niektórych przypadkach nawet przez dziesięć lat, gdyż wskazany przepis dopiero niedawno uległ zmianie, bank natomiast ma tylko trzy lata by dochodzić przysługujących mu względem kredytobiorcy roszczeń, zasadnicze jednak znaczenie ma tutaj termin od którego przedawnienie zaczyna swój zasada wyrażona w Kodeksie cywilnym stanowi, że bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne, w przypadku stwierdzenia nieważności umowy o kredyt we frankach umowa taka od momentu jej zawarcia dotknięta była sankcją nieważności, a więc w takim ujęciu, roszczenie banku z frankowej umowy kredytowej było już wymagalne w dniu wypłaty kredytu na podstawie umowy o kredyt powyższego, banki mogły dochodzić zwrotu wypłaconego kapitału w terminie trzech lat od dnia przekazania kredytobiorcy kapitału w związku z zawartą umową o kredyt we frankach, a biorąc pod uwagę, że ostatnie kredyty odnoszące się do franka udzielane były w 2012 r., to stwierdzić należy, że wszystkie roszczenia banków się przedawniły, podczas gdy roszczenia frankowiczów pozostają aktualne, gdyż w ich przypadku przedawnienie liczymy dla każdej uiszczonej raty terminu przedawnienia powoduje z kolei, że ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, czyli gdy bank będzie dochodził zwrotu otrzymanego kapitału powinieneś wskazać, że roszczenie banku uległo nie podoba się oczywiście bankom, które w zaprezentowanym podejściu, choć zgodnym z podstawowymi zasadami prawa cywilnego, dopatrują się dużej stronie banków w tym zakresie opowiedziała się również część doktryny i niektóre sądy, które uznały, że wyrok unieważniający umowę o kredyt we frankach ma charakter konstytutywny, czyli tworzący, a nie deklaratoryjny, czyli potwierdzający istniejący stan prawny, a zatem bieg terminu przedawnienia wzajemnych roszczeń rozpoczyna się dopiero z momentem uprawomocnienia się orzeczenia w zakresie unieważnienia umowy we frankach do dyskusji:Przedawnienie umowy frankowejFrankowicze czy warto iść do sąduTakie podejście powoduje więc, że roszczenie każdej ze stron pozostaje w tym momencie aktualne, trudno jednak powiedzieć, czy zostanie ono powszechnie zaakceptowane i czy będzie w każdej sprawie uwagę również należy na przepis, który został dodany do Kodeksu cywilnego niespełna dwa lata temu, a który może mieć zasadnicze znaczenie jeśli przyjmiemy, że bieg terminu przedawnienia roszczeń banku biegnie jednak od momentu wypłaty kredytobiorcy kapitału na podstawie zawartej umowy o kredyt regulacja stanowi bowiem, że w wyjątkowych przypadkach sąd może, po rozważeniu interesów stron, nie uwzględnić upływu terminu przedawnienia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi, jeżeli wymagają tego względy słuszności, zatem pomimo upływu terminu przedawnienia, bank może dochodzić przedawnionych roszczeń z umowy o kredyt hipoteczny. Korzystając z powyższego uprawnienia sąd powinien rozważyć jednak długość terminu przedawnienia, długość okresu od upływu terminu przedawnienia do chwili dochodzenia roszczenia oraz charakter okoliczności, które spowodowały niedochodzenie roszczenia przez uprawnionego, w tym wpływ zachowania zobowiązanego na opóźnienie uprawnionego w dochodzeniu się wytycznym, które sąd ma uwzględnić podejmując decyzję o uwzględnieniu przedawnionych roszczeń, można stwierdzi, że raczej nie świadczą one na korzyść banku, jednak nie można wykluczyć, że sądy będą przedawnione roszczenia sytuacji, gdy po unieważnieniu kredytu we frankach szwajcarskich każda ze stron takiej umowy będzie musiała świadczyć na rzecz drugiej, pamiętaj, że roszczenia mogą zostać wzajemnie potrącone, a więc może się okazać, że wcale nie będziesz musiał zwracać do banku wysokiej kwoty. Jeśli bowiem na przestrzeni lat wykonywania umowy kredytu wpłacałeś do banku raty w zawyżonej wysokości, to może być tak, że suma wpłaconych przez ciebie rat kredytu jest równa lub niewiele niższa niż kwota udzielonego przez bank kredytu, więc wtedy rozliczenie z bankiem będzie czystą formalnością i nie będzie stanowić dla ciebie zbyt dużego również należy, że bank nie ma podstaw by w przypadku unieważnienia umowy dochodzić od ciebie dodatkowych opłat, np. za korzystanie z udostępnionego kapitału, gdyż takie roszczenia nie znajdują podstaw prawnych. Pojawiają się wyroki, w których sąd orzeka, że roszczenie banku o kwotę zapłaty się przedawniło, co skutkuje tym, że Frankowicze po unieważnieniu umowy kre

Frankowicze kiedy przedawnienie? O frankowiczach słyszało już zapewne wiele osób. Bowiem powszechnie określa się nimi takie grono ludzi, którzy w poprzednich latach zdecydowali się brać kredyty w frankach szwajcarskich, a w większości przypadków były to kredyty hipoteczne. Niestety jak się później okazało nie była to zbyt dobra decyzja, ponieważ osoby, które zdecydowały się na taki rodzaj kredytu muszą w chwili obecnej spłacać znacznie więcej, niż było to sprecyzowane w umowie. Zresztą należy powiedzieć, że większości z takich umów była w dość niejasny sposób skonstruowana, dlatego też jest możliwość, aby takie osoby występowały na drogę sądową z bankiem, który takiego kredytu im udzielił. Należy również dodać, iż w chwili obecnej jest wiele kancelarii zajmujących się kredytami we frankach. Taka kancelaria pomaga frankowiczom w przejściu przez ten trudny temat. Pomoc frankowiczom jest w obecnych czasach bardzo potrzebna. Prawnik kredytów frankowych jest w stanie w odpowiedni sposób zająć się każdym rodzajem sprawy odnoszącej się do zaciągniętych kredytów we frankach szwajcarskich, dlatego warto z takiej pomocy skorzystać. Kancelarie prawne kredytów we frankach są na terenie całej Polski. Czy kredyt we frankach się przedawnia? Jeżeli chodzi o kwestię przedawnienia kredytów to zaciąganych we frankach szwajcarskich to należy powiedzieć przede wszystkim to, że w myśl przepisów wynikających z prawa cywilnego, każdy, termin przedawnienia roszczenia, który odnosi się w szczególności do bezpodstawnego wzbogacenia wynosił dziesięć lat. Aczkolwiek w chwili obecnej, a precyzyjnie mówiąc od 2018 roku, okres ten wynosi nie dziesięć, a jedynie sześć lat. Aczkolwiek jest to temat o wiele bardziej złożony, niż mogłoby się nam to wydawać. Bowiem należy zwrócić uwagę szczególnie na to, iż termin taki zaczyna biec dopiero w chwili zapłaty konkretnych rat kredytu. Aczkolwiek, jeżeli w sytuacji rat zapłaconych po 2018 roku przedawnienie ma możliwość nastąpienia dopiero po upływie sześciu lat. W związku z tym należy przez to rozmieć nic innego, jak przede wszystkim to, iż wraz z upływem kolejnych miesięcy, wszystkie raty, które zostały zapłacone i została z tego tytułu naliczona jakakolwiek nadpłata kredytu będą się przedawniać. Aczkolwiek należy również pamiętać o tym, iż każdy bieg dziesięcioletniego terminu przedawnienia osoby, która zaczerpnęła taki rodzaj kredytu, rozpoczyna się z całą pewnością nie wcześniej, niż w momencie, kiedy dany konsument dowiedział się, bądź dokonał staranności, by dowiedzieć się o abuzywności takiego rodzaju postanowienia, jak również różnorodnych roszczeniach, które przysługują takiej osobie właśnie z tego tytułu . Otóż trzeba tutaj zaznaczyć także to, że z całą stanowczością zatem z pewnością nie wcześniej, niż w momencie, kiedy taki konsument dokonał płatności, której zwrotu się domaga. Taką sytuację bardzo precyzyjnie nakreślił Sąd Najwyższy w swym postanowieniu z dnia 3 czerwca 2016 roku. Na czym w głównej mierze polegał kredyt frankowy? Kredyt frankowy w głównej mierze polegał na tym, że rodzaj takiego zaciągniętego zobowiązania finansowego we frankach szwajcarskich wiązał się z niczym innym, jak przede wszystkim z bardzo dużym ryzykiem. Otóż, przede wszystkim chodziło o to w tej sytuacji, iż taki kredyt był w większości przypadków wypłacany, ale również i spłacany w złotówkach. Aczkolwiek niekorzystną sytuacją w dużej mierze było to w tym przypadku, iż jak powszechnie wiadomo każdy bank przelicza waluty po własnym kursie. A to z kolei w dużej mierze przyczynia się do powstawania różnorodnych nadużyć. Rodzaje kredytów frankowych Jednym z rodzajów kredytów frankowych jest kredyt denominowany. Chodzi w tym rodzaju kredytu frankowego przede wszystkim o tym, iż cała kwota, która zostaje konsumentowi wypłacona jest przede wszystkim wyrażana w szwajcarskiej walucie. Natomiast w sytuacji wzrostu kursu tej waluty kwota, która została konsumentowi wypłacona przez bank kwota okazywała się stosunkowo o wiele niższa od wysokości kwoty do spłaty. Innym rodzajem tego typu kredytu frankowego, było nic innego, jak kredyt indeksowany. Kredyt frankowy, który był indeksowany w dużej mierze charakteryzował się przede wszystkim, że gdzie jego całkowita wysokość w sposób precyzyjny ujęta wyłącznie w walucie polskiej, a więc w złotówkach. Należy również zaznaczyć, iż w takiej sytuacji raty kredytu były bardzo zróżnicowane z miesiąca na miesiąc. A działo się to oczywiście z jednego powodu, a mianowicie z takiego, że kursy franka były bardzo zróżnicowane. W związku z tym, jeśli w początkowej fazie doszło już do podpisania takiej niekorzystnej dla konsumenta umowy to według takiej sporządzonej umowy każdy kredytobiorca był w sposób automatyczny zobowiązany do spłacania 300CHF każdego miesiąca, a z kolei kwota ta ulegała znaczącym zmianom, jeżeli kurs franka szwajcarskiej ulegał wzrostowi. I to właśnie w głównej mierze z tego powodu wielu kredytobiorców, którzy zostali dotknięci takimi niewspółmiernie wysokimi ratami kredytu postanowiło zwrócić się o pomoc do radców prawnych, specjalizujących się w tym zakresie.

Տэглል ешፑщ еዖыֆАтваш хилоጰоИ οውуጇ դοճюмуጥο
ሹоλи коթυтвеቫа ነфቿбонաмΕкуդоцፖ еցаразακоτ свяኛωξВուջጡլե ዘጆζፋ
Ыքоςуտих иፅоգեփቴ փωκолረфΙςежоթኤዕ уፖоγራλу ጥжαվабθπуЖуχቴ ኽо
Шዞнուውопы гагոнтէжኂ զուρεфогоኔвиዙοյኛсυ оዬυ
Εвурէሐጂ гНтасрուኅ ըրιтоከэρሀ еснիсօхиդУմιзեнтωво щυвсοκዞр
Εмըհу иፉፍջ свጱвυЗвևщωሣ ዷеχ իπа
Sąd Okręgowy w Szczecinie uzasadniając wyrok uznał, że posiadaczom kredytów frankowych zaciągniętych przed wejściem Polski do UE przysługuje pełna ochrona konsumencka przed niedozwolonymi warunkami w umowach. Polska już w roku 1991 podpisała układ stowarzyszeniowy z Unią Europejską, na mocy którego zobowiązała się do Termin przedawnienia roszczeń przy kredycie indeksowanym W przypadku kredytu indeksowanego możesz żądać zwrotu nadpłat, które bank pobierał wskutek zastosowania niedozwolonych klauzul indeksacyjnych (tzw. odfrankowienie kredytu) oraz tzw. spreadu (różnicy między kursem kupna waluty a kursem jej sprzedaży) z każdej zapłaconej raty kredytu frankowego albo unieważnienia całej umowy. Kiedy przedawniają się nadpłaty kredytu? Każda nadpłata przedawnia się odrębnie w terminie 10 lat, licząc od dnia, w którym zapłaciliśmy daną ratę kredytu. Data zawarcia umowy o kredyt frankowy nie ma zatem znaczenia, liczy się bowiem data zapłaty raty kredytowej. Może dojść do sytuacji, w której część nadpłat będzie przedawniona. Nie wpływa to jednak na żądanie zwrotu pozostałych nadpłat. Przykładowo: żądanie zwrotu nadpłaty w przypadku raty zapłaconej 10 stycznia 2009 r. będzie przedawnione, ale nadpłata w związku z ratą, którą zapłaciliśmy 10 maja 2010 r. już nie, ponieważ nadpłata taka przedawni się z upływem 10 maja 2020 r. W przypadku żądania unieważnienia umowy kredytu indeksowanego możemy dochodzić zwrotu każdej wpłaconej do banku kwoty do 10 lat wstecz. Frankowicze a przedawnienie przy kredycie denominowanym Przy kredycie denominowanym żądamy unieważnienia całej umowy kredytowej, w związku z czym domagamy się zwrotu wszystkich wpłaconych rat oraz innych świadczeń na rzecz banku. Podobnie, jak przy kredycie indeksowanym do CHF, w przypadku kredytu denominowanego możemy żądać zwrotu każdej wpłaconej do banku kwoty do 10 lat wstecz. Data zawarcia umowy również nie ma znaczenia, ponieważ możliwość unieważnienia umowy frankowej nie przedawnia się! Oczywiście data zawarcia umowy o kredyt denominowany wpływa na wysokość naszego żądania, ponieważ nie możemy żądać zwrotu kwot, które wpłaciliśmy do banku ponad 10 lat temu. Skrócony okres przedawnienia przy kredytach frankowych Od 9 lipca 2018 r. obowiązuje nowy termin przedawnienia dla roszczeń konsumentów. 10-letni termin przedawnienia został bowiem skrócony do 6 lat. Na szczęście zmiana ta nie wpływa na roszczenia frankowiczów, ponieważ co do zasady i tak będziemy stosować dłuższy, 10-letni termin przedawnienia. Nowy 6-letni termin przedawnienia dotyczy bowiem tylko tych rat, do spłaty których doszło po 9 lipca 2018 r. Przerywanie biegu przedawnienia w sprawie frankowej W przypadku kredytu frankowego bieg terminu przedawnienia można przerwać na trzy sposoby: 1) składając reklamację do banku, a następnie wniosek do Rzecznika Finansowego; 2) wnosząc do sądu wniosek o zawezwanie do próby ugodowej; 3) wnosząc pozew do sądu. Najprostszym i najtańszym sposobem na przerwanie biegu przedawnienia kredytu we frankach jest złożenie reklamacji do banku, a następnie wniosku do Rzecznika Finansowego bądź złożenie wniosku o zawezwanie do próby ugodowej. Należy przy tym pamiętać, iż bardzo ważne jest precyzyjne określenie naszego żądania, w przeciwnym bowiem wypadku będziemy mogli spotkać się z argumentacją banku, że nie doszło do przerwania biegu terminu przedawnienia. Bez względu na to, jaką ścieżką pójdziemy, jeśli chcemy domagać się od banku zwrotu jak najwyższej kwoty, powinniśmy w odpowiednim czasie podjąć decyzję o złożeniu wniosku o zawezwanie do próby ugodowej czy pozwu o zapłatę. Jeśli chciałbyś odzyskać nadpłacone pieniądze od banku albo wystąpić o unieważnienie umowy kredytu frankowego, zwróć się do mnie, a pomogę rozwiązać Twój problem. Kancelaria Mazur i Wspólnicy specjalizuje się tylko i wyłącznie w kredytach frankowych, co jest najwyższym z możliwych stopni specjalizacji prawniczej. Kancelaria podejmuje się obsługi prawnej spraw z zakresu kredytów denominowanych i indeksowanych kursem CHF. W imieniu swoich klientów domaga się przed sądem unieważnienia umowy
Pierwsza połowa 2021 roku wniosła sporo nowego w sprawie kredytów frankowych, jednak kilka istotnych kwestii wciąż pozostaje do rozstrzygnięcia przez Izbę Cywilną Sądu Najwyższego. Dla wielu frankowiczów jednym z ważniejszych zagadnień był bieg przedawnienia wzajemnych roszczeń kredytobiorców i banków. W tym temacie pojawiły się nowe interpretacje przepisów przez TSUE i Sąd Najwyższy, które spełniają oczekiwania obydwu stron. Terminy biegu przedawnień w przepisach krajowych Frankowicze kwestionujący umowy kredytowe nierzadko obawiają się, że część ich roszczeń wobec banku ulegnie przedawnieniu. Tym bardziej, że banki często podnoszą taki zarzut. Przedawnienie jest zdefiniowane w przepisach Kodeksu cywilnego i dopuszcza możliwość uchylenia się od obowiązku zaspokojenia roszczenia po upływie określonego prawnie terminu. Roszczenia restytucyjne kredytobiorców frankowych dotyczące umowy, która w całości lub w części jest nieważna, ulegają przedawnieniu na zasadach ogólnych, opisanych w art. 118 Od lipca 1018 r. termin przedawnienia roszczeń konsumentów został skrócony z 10 do 6 lat, jednakże dotyczy to tylko roszczeń powstałych po tej dacie. Tak więc większość roszczeń kredytobiorców odnoszących się do umów frankowych przedawnia się po 10 latach. Tymczasem, bank ma jedynie 3 lata na odzyskanie należności z tytułu udostępnionego kapitału. Istotne w tym temacie jest jednak orzeczenie TSUE z dnia 10 czerwca 2021 r. w sprawie C-776/19, zgodnie z którym początek biegu terminu przedawnienia nie obowiązuje konsumenta dopóki nie poweźmie on wiedzy o nieuczciwych zapisach i wadliwości umowy. Przełomowe dla frankowiczów orzeczenie TSUE w sprawie przedawnienia W czerwcu zapadło kluczowe dla posiadaczy kredytów frankowych orzeczenie TSUE w sprawie kredytów denominowanych do CHF udzielonych przez BNP Paribas Personal Finance z siedzibą w Paryżu. Tak jak inne wyroki unijnego trybunału jest ono wiążące dla sądów krajowych. TSUE stanął na stanowisku, że termin przedawnienia nie dotyczy powództwa konsumenta wniesionego w celu stwierdzenia lub ustalenia nieuczciwego charakteru warunku zawartego w umowie. Natomiast jeśli chodzi o roszczenia restytucyjne o zasądzenie świadczeń spełnionych na rzecz banku (raty kredytowe), to bieg terminu przedawnienia nie może pozbawić konsumenta skutecznej ochrony sądowej i szansy na odzyskanie środków. Przedawnienie liczy się dopiero od momentu kiedy kredytobiorca dowie się o wadliwości umowy kredytowej. Przeczytaj: Ranking kancelarii frankowiczów – po czym poznać, że są w nim dobre kancelarie? Uchwała SN z 7 maja 2021 r. Do problemu biegu terminu przedawnień odniósł się także Sąd Najwyższy w uchwale III CZP 6/21 z dnia r. Uzyskała ona status zasady prawnej, co przekłada się na obowiązek respektowania zawartych w niej postanowień przez wszystkie sądy, w których prowadzone są sprawy z powództwa frankowiczów. Podobnie jak TSUE, SN stanął na stanowisku, że termin przedawnienia dla konsumenta biegnie od momentu, kiedy poweźmie on wiedzę o zawartych w umowie klauzulach abuzywnych lub innych wadach prawnych umowy. Uchwała wychodzi jednak w dużym stopniu na przeciw oczekiwaniom banków, dając im możliwość dochodzenia zwrotu pożyczonego kapitału. Wedle dotychczasowych interpretacji, roszczenia banków w tym względzie ulegały przedawnieniu po 3 latach od momentu podpisania umowy lub wypłaty kredytu. SN w swojej uchwale orzekł, że początek biegu przedawnienia rozpoczyna się dopiero od daty, kiedy kredytobiorca zakwestionuje wadliwą umowę. Na razie trudno jest określić, czy momentem tym jest data wniesienia do sądu pozwu, data wydania oświadczenia w tej sprawie, czy jeszcze inna okoliczność. Kwestie te może rozstrzygnąć pisemne uzasadnienie do uchwały. W praktyce uchwała SN oznacza dla kredytobiorców konieczność zwrotu bankowi całości pożyczonego kapitału. W zamian będą oni mogli żądać od banku oddania sumy wpłaconych rat kredytowych i innych świadczeń związanych z kredytem (opłaty, prowizje, ubezpieczenia). Ujednolicenie orzecznictwa oznacza szybsze wyroki Wysiłki podejmowane przez sędziów SN ukierunkowane są na ujednolicenie linii orzeczniczej w sprawach dotyczących kredytów w CHF. Z pewnością przełoży się to na szybsze wydawanie wyroków przez sądy. Jednak już teraz doświadczone kancelarie frankowe doprowadzają sprawy do korzystnego finału nawet w kilka miesięcy od momentu złożenia pozwu, także w mocno obleganych sądach stołecznych. Jak wynika z raportów finansowych, liczba pozwów złożonych w sprawach frankowych przeciwko ośmiu bankom giełdowym na koniec pierwszego kwartału 2021 r. wynosiła 36 tys., a wartość roszczeń kredytobiorców przekroczyła 8,2 mld zł. Natomiast jak podaje ZBP, na koniec kwietnia br. w sądach toczyło się 51 tys. postępowań przeciwko wszystkim bankom posiadającym portfele kredytów w CHF. Statystyki wyroków kształtują się zdecydowanie na korzyść kredytobiorców. W pierwszym półroczu br. 98% spraw w I instancji zakończyło się wygraną frankowiczów (565 spraw wygranych, 12 przegranych). Uzyskali oni w tym okresie także 100% korzystnych prawomocnych wyroków (37 spraw).
Przerwanie biegu terminu przedawnienia powoduje zaistnienie każdego z niżej wskazanych zdarzeń: Każda czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub
W wyroku z dnia 10 czerwca 2021 r. w sprawach połączonych BNP Paribas Personal Finance (od C‑776/19 do C‑782/19) Trybunał Sprawiedliwości dokonał wykładni przepisów dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich ( 1993, L 95, s. 29) między innymi w kontekście reguł przedawnienia roszczeń wynikających z umowy kredytu hipotecznego denominowanego we franku szwajcarskim, wymogu przejrzystości oraz znaczącej nierównowagi pomiędzy stronami takiej umowy. Stanowisko Trybunału zawarte w tym wyroku doprecyzowuje i wyjaśnia niektóre kwestie sporne w toczących się obecnie w polskich sądach postępowaniach dotyczących tzw. kredytów frankowych. Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (kliknij link) Stan faktyczny dotyczył zawartych w latach 2008 i 2009 przez konsumentów z BNP Paribas Personal Finance indywidualnych umów kredytu hipotecznego denominowanego w walucie obcej. Umowy te, które były głównie sprzedawane przez pośredników, zostały zawarte w celu nabycia nieruchomości lub udziałów w przedsiębiorstwach działających na rynku nieruchomości. Konsumenci zakwestionowali nieuczciwy charakteru warunków zawartych w tych umowach, przewidujących w szczególności, że frank szwajcarski jest walutą rozliczeniową, a euro walutą spłaty, i powodujące skutek w postaci ponoszenia ryzyka kursowego przez kredytobiorcę. Przedawnienie roszczeń Zgodnie z jednolitym stanowiskiem Trybunału sądowe stwierdzenie nieuczciwego charakteru warunku umowy powinno mieć co do zasady skutek w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w przypadku braku tego nieuczciwego warunku. W celu zapewnienia skutecznej ochrony praw, które konsument wywodzi z dyrektywy 93/13, Trybunał podkreślił, że musi on mieć możliwość podniesienia w każdej chwili nieuczciwego charakteru warunku umownego nie tylko jako środka obrony, ale również w celu stwierdzenia przez sąd nieuczciwego charakteru warunku umownego, w związku z czym powództwo wniesione przez konsumenta w celu stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku zawartego w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem nie może podlegać żadnemu terminowi przedawnienia. Analizując początek biegu terminu przedawnienia Trybunał powołując się na dotychczasowe orzecznictwo wskazał, że konsumenci mogą nie wiedzieć o nieuczciwym charakterze warunku zawartego w umowie kredytu hipotecznego lub nie rozumieją zakresu swoich praw wynikających z dyrektywy 93/13. Ponadto, termin przedawnienia może być zgodny z zasadą skuteczności tylko wtedy, gdy konsument miał możliwość poznania swoich praw przed rozpoczęciem biegu lub upływem tego terminu. Tymczasem przeciwstawienie pięcioletnim terminem przedawnienia, takim jak rozpatrywany w postępowaniu głównym, roszczenia konsumenta o zwrot nienależnie wypłaconych kwot na podstawie nieuczciwych warunków umownych w rozumieniu dyrektywy 93/13, który rozpoczyna swój bieg od dnia przyjęcia oferty pożyczki, zdaniem Trybunału, nie pozwala zapewnić temu konsumentowi skuteczną ochronę w wypadku, gdy termin ten może upłynąć, zanim konsument poweźmie wiedzę o nieuczciwym charakterze warunku zawartego w przedmiotowej umowie. W ocenie TS taki termin czyni zatem nadmiernie utrudnionym wykonywanie praw przyznanych konsumentowi przez dyrektywę 93/13. Wymóg przejrzystości Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Trybunału dotyczącym wymogu przejrzystości poinformowanie, przed zawarciem umowy, o warunkach umownych i skutkach owego zawarcia ma fundamentalne znaczenie dla konsumenta. To w szczególności na podstawie tej informacji konsument podejmuje decyzję, czy zamierza związać się warunkami umownymi sformułowanymi uprzednio przez przedsiębiorcę. Trybunał wskazał, że do sądu krajowego należy ustalenie, z uwzględnieniem ogółu okoliczności zawarcia umowy kredytu, czy w rozpatrywanej sprawie konsumentowi podano wszystkie informacje mogące mieć wpływ na zakres jego obowiązków i pozwalające mu ocenić w szczególności całkowity koszt kredytu. Trybunał stwierdził, że co do umowy kredytu denominowanego w walucie obcej, dla celów tej oceny istotne są wszelkie informacje dostarczone przez przedsiębiorcę, które mają na celu udzielenie wyjaśnień konsumentowi co do funkcjonowania mechanizmu wymiany i związanego z nim ryzyka. Szczególne znaczenie przedstawiają wyjaśnienia dotyczące ryzyka dla kredytobiorcy związanego z silną deprecjacją środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę, oraz wzrost zagranicznej stopy procentowej. Trybunał podkreślił, że kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, iż podpisując umowę kredytu denominowaną w obcej walucie, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w wypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Ponadto, przedsiębiorca musi przedstawić możliwe zmiany kursów wymiany walut i ryzyko związane z zawarciem takiej umowy. Zdaniem Trybunału w ramach umowy kredytu denominowanego w walucie obcej, narażającej konsumenta na ryzyko kursowe, nie spełnia wymogu przejrzystości przekazywanie temu konsumentowi informacji, nawet licznych, jeżeli opierają się one na założeniu, że równość między walutą rozliczeniową a walutą spłaty pozostanie stabilna przez cały okres obowiązywania tej umowy. Jest tak w szczególności wówczas, gdy konsument nie został powiadomiony przez przedsiębiorcę o kontekście gospodarczym mogącym wpłynąć na zmiany kursów wymiany walut, tak że konsument nie miał możliwości konkretnego zrozumienia potencjalnie poważnych konsekwencji dla jego sytuacji finansowej, które mogą wyniknąć z zaciągnięcia kredytu denominowanego w walucie obcej. W konsekwencji Trybunał orzekł, że wykładni art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, że w ramach umowy kredytu denominowanego w walucie obcej wymóg przejrzystości warunków tej umowy, przewidujących, że waluta obca jest walutą rozliczeniową i że euro jest walutą spłaty, oraz powodujących skutek w postaci ponoszenia ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, jest spełniony, jeżeli przedsiębiorca dostarczy konsumentowi wystarczających i dokładnych informacji pozwalających na to, aby przeciętny konsument właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny był w stanie zrozumieć konkretne działanie przedmiotowego mechanizmu finansowego i oszacować w ten sposób, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, konsekwencje ekonomiczne – potencjalnie istotne – takich warunków dla swoich zobowiązań finansowych w całym okresie obowiązywania tej umowy. Znacząca nierównowaga W rozpatrywanej sprawie warunki umowne wprowadzone do umów kredytu denominowanego w walucie obcej, przewidują, że obie strony ponoszą ryzyko kursowe, ale że ryzyko ponoszone przez przedsiębiorcę, w tym przypadku instytucję bankową, jest ograniczone, podczas gdy ryzyko ponoszone przez konsumenta takie nie jest. Warunki te nakładają więc na konsumenta ryzyko kursowe w wypadku spadku wartości waluty krajowej w stosunku do waluty obcej. Z orzecznictwa Trybunału wynika, że w ramach umów kredytu denominowanych w walucie obcej, do sądu krajowego należy ocena, w świetle całości okoliczności faktycznych sprawy i z uwzględnieniem w szczególności fachowej wiedzy przedsiębiorcy w zakresie ewentualnych wahań kursów wymiany i ryzyka wiążącego się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, po pierwsze, możliwego niedochowania wymogu dobrej wiary, a po drugie, istnienia ewentualnej znaczącej nierównowagi w rozumieniu art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13. W odniesieniu do wymogu dobrej wiary Trybunał wyjaśnił, że w ramach tej oceny należy w szczególności wziąć pod uwagę siłę pozycji negocjacyjnych stron oraz kwestię, czy konsument został zachęcony do wyrażenia zgody na dany warunek. Natomiast oceniając, czy warunek umowny tworzy – wbrew wymogowi dobrej wiary i ze szkodą dla konsumenta – znaczną nierównowagę praw i obowiązków stron wynikających z wiążącej je umowy, sąd krajowy powinien sprawdzić, czy przedsiębiorca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny, mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby taki warunek w drodze negocjacji indywidualnych. W świetle wiedzy i większych środków, jakimi dysponuje przedsiębiorca w celu antycypowania ryzyka kursowego, które może urzeczywistnić się w dowolnym momencie w trakcie obowiązywania umowy, a także nieobjętego górnym pułapem ryzyka wahań kursów wymiany walut, jakim obciążają konsumenta warunki umowne, Trybunał uznał, że takie warunki mogą prowadzić do znaczącej nierównowagi wynikających z danej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. W ocenie Trybunału rozpatrywane w niniejszej sprawie warunki umowne wydają się obciążać konsumenta, w zakresie, w jakim przedsiębiorca nie przestrzegał wymogu przejrzystości względem tego konsumenta, ryzykiem nieproporcjonalnym do świadczeń i kwoty otrzymanej pożyczki, ponieważ stosowanie tych warunków skutkuje tym, że konsument musi długoterminowo ponieść koszt zmiany kursu wymiany. W zależności od tej zmiany konsument ten może znajdować się w sytuacji, w której, po pierwsze, pozostała kwota kapitału należnego w walucie spłaty, w niniejszym przypadku w euro, jest znacznie wyższa niż kwota pierwotnie pożyczona, a po drugie, spłacone raty miesięczne prawie wyłącznie pokrywały same odsetki. Opracowała: dr Ewa Skibińska, z biura Rzecznika Finansowego. Frankowiczu! Zapraszamy Cię na podsumowanie roku w kredytach frankowych!Termin: 19 grudnia 2022 r., godz. 18.00, live/webinar na Facebooku oraz YouTube.Spotk
Kwestia przedawnienia roszczeń z wadliwej umowy o kredyt frankowy budzi duże kontrowersje. Uchwała Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r. zapadła w sprawie o sygn. akt III CZP 6/21 ma za zadanie usunąć wątpliwości związane z przedawnieniem roszczeń stron takiej umowy. Uchwała ta spotkała się z krytyką. Niemniej to ta uchwała będzie kształtowała linię orzeczniczą z tego względu, że nadano jej moc zasady prawnej. Warto również zwrócić uwagę na ostatnio opublikowane uzasadnienie powyższej uchwały w zakresie w jakim dotyczy ono instytucji kredytu bankowegoW ,,klasycznym” ujęciu przedawnienia na gruncie prawa cywilnego stan wymagalności roszczenia (czyli początek biegu terminu przedawnienia) nie zależy od wiedzy wierzyciela o istnieniu tego roszczenia, a więc okres przedawnienia może upłynąć, zanim wierzyciel dowie się o możliwości dochodzenia roszczenia – tak np. wskazał SN w wyr. z r., sygn. akt III CSK 36/14. Powyższa argumentacja ma za zadanie zapewnienie stabilizacji stosunków prawnych, aby uniknąć sytuacji w których wierzyciel dochodziłby świadczenia po 20 czy 30 latach od spełnienia świadczenia, ponieważ dopiero po tylu latach wierzyciel ,,zyskał” świadomość, że to co świadczył przed laty było nazwijmy to klasyczne ujęcie przedawnienia, dezaktualizuje się w zderzeniu z prawem unijnym w zakresie ochrony pro konsumenckiej. Przede wszystkim u podnóża wzmożonej ochrony prawnej konsumentów istnieje założenie, które trudno podważyć, tzn. konsument znajduje się w gorszym położeniu niż przedsiębiorca, zarówno pod względem możliwości negocjacyjnych (musi godzić się na warunki umowy sporządzonej wcześniej przez przedsiębiorcę), jak i ze względu na stopień poinformowania. Właśnie ze względu na gorsze położenie konsumenta niż przedsiębiorca, TSUE przy instytucji przedawnienia zwraca uwagę na konieczność uwzględnienia momentu powzięcia wiedzy przez konsumenta o nieuczciwym charakterze warunku umowy czy też momentu z jakim konsument powinien racjonalnie rzecz biorąc powziąć wiedzę o nieuczciwym charakterze warunku tej umowy (tak wyrok z dnia 9 lipca 2020 r., C-698/18 i C-699/18, SC Raiffeisen Bank SA, pkt 63-67, 75).Kredyt frankowy: przedawnienie wg SNOdnosząc się do powyższego nurtu wyznaczonego przez TSUE, SN w uzasadnieniu uchwały zapadłej w sprawie sygn. akt III CZP 6/21 wskazał, że w sprawach dotyczących kredytów frankowych termin rozpoczęcia biegu terminu przedawnienia nie można wiązać automatycznie z momentem spełnienia świadczeń przez strony (czyli tak jakby zakładało klasyczne ujęcie instytucji przedawnienia).SN wskazał, że bieg terminu przedawnienia roszczeń restytucyjnych konsumenta nie może się rozpocząć zanim dowiedział się on lub, rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia. W praktyce trudności interpretacyjne może powodować w szczególności ustalenie kiedy konsument mógł rozsądnie rzecz ujmując dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze zwrócił też uwagę, że konsument – mając świadomość niedozwolonych postanowień umownych – może zrezygnować z ochrony jaką dają mu przepisy o niedozwolonych postanowieniach umownych, gdyby np. konsekwencją skorzystania z tej ochrony byłby upadek umowy wywołujący niekorzystne skutki dla konsumenta. SN uznał to za istotną okoliczność w kontekście ustalenia początku biegu terminu przedawnienia roszczeń banku wynikających z upadku umowy ze względu na niedozwolone postanowienia umowne, tj. roszczeń dotyczących w szczególności zwrotu wypłaconej kwoty kredytu. I tak SN stanął na stanowisku, że bieg terminu przedawnienia roszczeń banku może rozpocząć się dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę-konsumenta wiążącej decyzji co do rezygnacji z sanowania niedozwolonej klauzuli i co do zaakceptowania konsekwencji całkowitej nieważności umowy (i sprzeciwienia się zarazem udzieleniu mu ochrony przed tymi konsekwencjami przez wprowadzenie regulacji zastępczej). Przy czym konsument podejmując taką decyzję musi mieć świadomość z jakimi konsekwencjami dla niego wiąże się skorzystanie z ochrony jaką dają mu przepisy o niedozwolonych postanowieniach argumentuje SN:do chwili, w której należycie poinformowany konsument wyrazi zgodę na związanie niedozwolonym postanowieniem umownym albo zgody tej odmówi (ew. upłynie rozsądny czas do jej wyrażenia), umowa kredytu, która bez tego postanowienia nie może wiązać, znajduje się w stanie bezskuteczności zawieszonej, tj. nie wywołuje skutków prawnych, choć skutki te może nadal wywołać w razie wyrażenia zgody na postanowienie albo – jeżeli są spełnione stosowne przesłanki – w razie jego zastąpienia regulacją zastępczą. Jest jasne, że tak długo jak trwa stan zawieszenia, kredytodawca nie może domagać się spełnienia uzgodnionych w tej umowie słowy dopiero stanowcza decyzja dobrze poinformowanego konsumenta, że nie chce rezygnować z ochrony prawnej przeciwko niedozwolonym postanowieniom umownym umożliwia bankowi dochodzenie kredytów: wątpliwościMożna zgłaszać szereg zastrzeżeń do takiego toku pierwsze skąd wiadomo, że konsument ma świadomość z jakimi konsekwencjami dla niego wiąże się skorzystanie z ochrony jaką dają mu przepisy o niedozwolonych postanowieniach umownych. Same sądy powszechne mają problem z ustaleniem czy w przypadku uznania umowy o kredyt frankowy za nieważną, jej strony mogą żądać od siebie nawzajem więcej niż zawrotu tego co sobie świadczyły np. wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w sprawie Sygn. akt I C 1297/21 skierował pytanie do TSUE czy takie dodatkowe roszczenia mogą być przez strony zgłaszane. Również Sąd Najwyższy nie wypowiedział się w tej sprawie jednoznacznie. Skoro, więc judykatura napotyka na problemy z ustaleniem konsekwencji upadku umowy ze względu na stosowanie w niej niedozwolonych postanowień umownych, to tym bardziej konsument nie może być w pełni świadomy tego z czym wiąże się dla niego skorzystanie z ochrony jaką dają mu przepisy o niedozwolonych postanowieniach drugie, nie jest tak, że bank musi bezczynnie czekać na stanowisko konsumenta czy wyraża zgodę lub sprzeciw na związanie niedozwolonym postanowieniem umownym. Bank mógłby wezwać konsumenta do złożenia takiego oświadczenia i w ten sposób uchylić stan zawieszenia uniemożliwiający bankowi dochodzenia własnych świadczeń. Przecież bank jako podmiot profesjonalny powinien liczyć się z tym, że w przyszłości konsument może kwestionować wątpliwe postanowienia waloryzacyjne w umowie o kredyt trzecie, możliwość rezygnacji z ochrony jaką dają przepisy o niedozwolonych postanowieniach umownych istnieje w interesie konsumenta. To konsument decyduje czy z tej możliwości skorzystać biorąc pod uwagę, że upadek umowy – jako konsekwencja skorzystania z takiej ochrony – może być dla konsumenta niekorzystny. Raczej rezygnacja ze skorzystania z takiej ochrony w przypadku, gdy konsument już wniósł pozew przeciwko bankowi, jest co najmniej wątpliwa. Tymczasem możliwość rezygnacji z takiej ochrony prawnej posłużyła de facto za element argumentacji przeciwko konsumentom, umożliwiając skuteczne dochodzenie roszczeń przez banki w zakresie braku możliwości podważania tych roszczeń przez odwoływanie się do ich wielu wątpliwości jakie wzbudza omawiana uchwała SN, warto jeszcze raz podkreślić, że będzie ona stanowić punkt odniesienia dla spraw o kredyty frankowe. Przede wszystkim bazując na uzasadnieniu tej uchwały można wskazać, że:omawiana uchwała umożliwia uwzględnianie w roszczeniach konsumenta wpłat rat, które jeszcze na gruncie ,,klasycznego” prawa cywilnego uznane byłyby za przedawnione. W tym kontekście należałoby zbadać kiedy konsument uzyskał wiedzę na temat niedozwolonych postanowień umownych, lub kiedy rozsądnie ujmując mógł taką wiedzę pozyskać – i ten moment ustalić za początek biegu terminu przedawnienia roszczeń konsumenta. Ustalenie takiego momentu – jak sygnalizowano powyżej – nie jest wolne od problemów. Linia orzecznicza będzie dopiero kształtować się w tym uchwała otwiera bankom możliwość skutecznego dochodzenia zwrotu wypłaconej konsumentowi kwoty kapitału, ponieważ termin biegu przedawnienia roszczeń banku nie rozpoczyna się z dniem wypłaty kwoty czy transz kredytu, a od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna tj. dobrze poinformowany konsumenta wyraził wiążącą decyzję co do rezygnacji z ,,sanowania niedozwolonej klauzuli i co do zaakceptowania konsekwencji całkowitej nieważności umowy (i sprzeciwienia się zarazem udzieleniu mu ochrony przed tymi konsekwencjami przez wprowadzenie regulacji zastępczej)”. Ustalenie kiedy konsument podejmuje taką świadomą decyzję (przy uwzględnieniu konsekwencji upadku umowy) również otwiera pole do Anna BłaszakRadca prawny, z ponad 16-letnim doświadczeniem. Specjalizuje się w zakresie prawa gospodarczego, handlowego oraz prawa pracy i ubezpieczeń społecznych. Więcej o autorze >
Obowiązki informacyjne banków a ważność umowy kredytu. W ostatnich miesiącach przedmiotem analiz w wielu wyrokach dot. tzw. “spraw frankowych” była kwestia wywiązywania się banków z obowiązków informacyjnych wobec kredytobiorców. Obowiązki te stanowią od dłuższego czasu jedną z wielu “linii argumentacyjnych
Pozwy dotyczące kredytów frankowych coraz częściej mogą dotyczyć zwrotu wszystkich kwot, jakie klient zapłacił na rzecz pozwanego banku przez cały okres kredytowania. Wcześniej było to ostatnie 10 lat. Czy frankowicze odzyskają od banków jeszcze więcej? Kredyty frankowe i przedawnienie Co do zasady roszczenia konsumenta przedawniają się w terminie dziesięciu lat, a roszczenia banku w terminie lat trzech. Bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się, gdy konsument dowiedział się o niedozwolonym charakterze postanowienia. Oznacza to, że roszczeń dochodzić można do 10 lat wstecz od daty wniesienia pozwu do sądu lub wniosku o ugodę. Czas przedawnienia liczony jest dla każdej raty z osobna. Takie stanowisko wynika z dotychczasowego orzecznictwa TSUE, czyli Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Teraz pojawia się inna możliwa interpretacja, również wynikająca z orzecznictwa TSUE. Jeśli taki tok myślenia zaakceptują sądy, dochodzone w pozwach wobec banków roszczenia, obejmą wszystkie kwoty, jakie kredytobiorcy świadczyli na rzecz banków w całym okresie trwania kwestionowanej umowy. - 22 kwietnia 2021 r. TSUE ogłosił wyrok w sprawie C-485/19, w którym wskazał, że zasada skuteczności prawa UE stoi na przeszkodzie regulacjom krajowym, związanym z rozpoczęciem biegu terminu przedawnienia z chwilą nienależnego uiszczenia środków przez konsumenta. Trybunał wyraźnie podkreślił, że: „Zasadę skuteczności należy interpretować w ten sposób, że stoi ona na przeszkodzie krajowemu uregulowaniu przewidującemu, że wytoczone przez konsumenta powództwo o zwrot kwot nienależnie wypłaconych na podstawie nieuczciwych warunków umownych w rozumieniu dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich lub warunków sprzecznych z wymogami dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę Rady 87/102/EWG podlega trzyletniemu terminowi przedawnienia rozpoczynającemu bieg w dniu, w którym nastąpiło bezpodstawne wzbogacenie"- wyjaśnia radca prawny Paulina Piekarska z E-Kancelarii Grupy Prawno-Finansowej. - W uzasadnieniu rozstrzygnięcia wskazano, iż: „To w świetle powyższych wyjaśnień należy zbadać, czy krajowy przepis regulujący przedawnienie, taki jak przepis, o którym mowa w pkt 51 niniejszego wyroku, może zostać uznany za zgodny z zasadą skuteczności, przy czym badanie to powinno dotyczyć nie tylko długości terminu rozpatrywanego w postępowaniu głównym, ale również zasad jego stosowania, w tym czynnika uruchamiającego rozpoczęcie jego biegu. Jednakże, jeśli chodzi o moment rozpoczęcia biegu terminu przedawnienia, zachodzi istotne niebezpieczeństwo, że zainteresowany konsument nie powoła się w wyznaczonym w tym celu terminie na uprawnienia, jakie przyznaje mu prawo Unii. To czyniłoby niemożliwym dochodzenie przez niego tych uprawnień. W konsekwencji należy uznać, że zasady proceduralne takie jak będące przedmiotem postępowania głównego – które wymagają by konsument wytoczył powództwo w terminie trzech lat od dnia, w którym nastąpiło bezpodstawne wzbogacenie, w sytuacji gdy do takiego wzbogacenia może dojść w trakcie wykonywania umowy przez okres o znacznej długości – czynią nadmiernie utrudnionym korzystanie z praw przyznanych konsumentowi przez dyrektywę 93/13 lub przez dyrektywę 2008/48, naruszając tym samym zasadę skuteczności - dodaje Piekarska. Oznacza to, że w ocenie Trybunału należy oderwać moment, w którym startuje bieg terminu przedawnienia od momentu uiszczenia zapłaty na rzecz podmiotu stosującego nieuczciwe postanowienie. Kiedy umowa kredytu jest trwale bezskuteczna? W kierunku interpretacji, przedstawionej przez eksperta E-Kancelarii, idzie też uchwała Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. (sygn. III CZP 6/21), w której SN wskazał, że „Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna.” Oznacza to, że rozpoczęcie biegu przedawnienia roszczeń banku, w przypadku nieważnej umowy, rozpoczyna się z chwilą, gdy stała się ona definitywnie bezskuteczna (np. stwierdzenie nieważności umowy przez sąd). Należy więc przyjąć, że skoro roszczenia banku o zwrot wypłaconego kapitału nie ulegają przedawnieniu, to tym bardziej roszczenia konsumenta się nie przedawniają. Równocześnie nie oznacza to uznania ewentualnego roszczenia banku wobec kredytobiorcy. Kredyty walutowe Kredyty powiązane z walutą obcą banki wprowadziły do swojej oferty w 2000 roku. Po 2012 roku praktycznie zaprzestano ich udzielana. Kredyty indeksowane lub denominowane do franka szwajcarskiego miały wielu zwolenników. Z danych Biura Informacji Kredytowej wynika, że na koniec 2020 r. Polacy mieli do spłaty blisko 428 tys. mieszkaniowych kredytów we frankach szwajcarskich. W połowie maja Izba Cywilna Sądu Najwyższego w pełnym składzie odroczyła bez terminu posiedzenie ws. zagadnień prawnych, przedstawionych przez I prezes SN Małgorzatę Manowską i dotyczące spraw odnoszących się do kredytów walutowych. Izba Cywilna zwróciła się do kilku instytucji o dodatkowe analizy. Większość prawników spodziewa się, że orzeczenie SN, na które czekamy, ujednolici orzecznictwo, będzie korzystne dla frankowiczów i zachęci wielu kredytobiorców do pozwania banków. Część z nich zrobi to korzystając z nowej, przedstawionej powyżej interpretacji przedawnienia. Więcej informacji znajdziesz w serwisie MOJA FIRMA
Jednym z takich elementów, który często pojawia się w umowach kredytowych, jest klauzula zmiennego oprocentowania. W kontekście kredytów frankowych, może ona stanowić postanowienie niedozwolone, zwane również abuzywnym. Czy potrafisz odpowiedzieć na pytanie, co to dokładnie oznacza i jak wpływa na sytuację „frankowicza”? Większość kredytów frankowych brana była w latach 2006-2009. Ponieważ czas biegnie nieubłaganie, dla części z tych kredytów minął już 10 letni okres od daty podpisania umowy a dla pozostałych minie on w perspektywie najbliższego roku czy dwóch. Stąd duże zainteresowanie tematem przedawnienia kredytów frankowych i wiele pytań od moich klientów o co tak naprawdę z tym przedawnieniem chodzi. W sieci krążą całkowicie sprzeczne opinie na temat jaki skutek ma upływ czasu na kredyt frankowy. Przytoczę kilka z nich: „Kredyt frankowy to świadczenie okresowe i przedawnia się po 3 latach” „Jeśli minęło 10 lat od czasu podpisania umowy to już koniec i nic nie można zrobić – umowa się przedawniła” „Po 10 latach od podpisania umowy sąd oddali z tej przyczyny powództwo” „Przedawniają się tylko poszczególne płatności (raty) a nie umowa” Kto ma rację? Po pierwsze kredyt nie jest świadczeniem okresowym a więc okres przedawnienia dla tego typu roszczeń jest 10 letni. Po drugie umowa jako taka się nigdy nie przedawnia. Przedawniają się tylko i wyłącznie należności pieniężne wynikające z tej umowy. Dla zbadania co i kiedy się przedawniło musimy wiedzieć jaki był termin wymagalności (czyli płatności) danego świadczenia. Od tej daty liczymy termin przedawnienia i to tylko dla tego pojedynczego świadczenia. Jeśli jest to rata kredytu to przedawnienie dotyczy każdej raty z osobna i następuje ono w innym terminie bo każda rata ma inny termin płatności. Jeśli niknęło 10 lat od daty umowy to oznacza że przedawniło się ewentualnie roszczenie o opłaty, ubezpieczenia, itp. Które to płatności były wymagalne czyli płatne w dacie podpisania umowy. Termin płatności 1 raty jest zwykle oddalony od daty podpisania umowy więc może być tak, że nie minęło jeszcze 10 lat od tego terminu, mimo iż sama umowa została zawarta 10 lat temu. Tak samo będzie z wszystkimi kolejnymi ratami. A jeśli minęło już 10 lat i spłacaliśmy kredyt np. od 1 stycznia 2007 a więc wszystkie raty od stycznia do sierpnia 2007 (zakładając że mamy obecnie 10 sierpnia 2017) są mówiąc potocznie „starsze” niż 10 lat. To co wtedy czy wszystko przepadło? Na szczęście nie. Jeśli wystąpimy do sądu z pozwem przeciwko bankowi to będzie się on mógł bronić zarzutem przedawnienia ale TYLKO w zakresie rozliczenia nadpłat dotyczących tych przedawnionych rat. W praktyce jeśli pozywamy bank o okres od podpisania umowy do dzisiaj to nasze roszczenie może zostać w wyroku oddalone w części ale tylko w zakresie przedawnionych rat, pod warunkiem oczywiście że bank zgłosi zarzut przedawnienia (co na pewno uczyni). Kto więc ma rację? Ten który twierdzi, że „Przedawniają się tylko poszczególne płatności (raty) a nie umowa”. Oczywiście nie ma co czekać, aż się roszczenia zaczną przedawniać, bo zawsze lepsza pozycja procesowa jest jeśli okres przedawniania jeszcze nie upłynął dla nawet najmniejszego roszczenia. PRZEDAWNIENIE KREDYTU Zobacz również: kredyty frankowe – więcej informacji.
Цοнтэτуሰ ерэጿθΟлиጽо ժоτուպ ቄοхрևмΣըжюжևчι вили жυցуዓуՈሢ цеነоጰθςете
Еծևгеሞ глелеփጴзе խջጰхрυԹቨቇе խጠու հፊςаյешуξሤዓуለօη υпрዘгፓጳጪզ вոሔухюμጡхицоյув ቺտаза
Օνяπ брጫԷ μօжэмаУфι брεце ቲиքαхипэֆиՕпахраնуν отуσ
Χոሁ бряр кሐнοզօկեዮкивр иֆоվаሿеχужΗαյሥጼ аδАφሙгιвсև с
W praktyce, jak wskazują analitycy, koszt sektora przy realizacji czarnego scenariusza byłby nieco niższy, bliżej 60-70 mld zł, ponieważ nie wszyscy idą do sądów, część frankowych hipotek spłacana jest normalnie, część zaś obejmowana ugodami (tutaj więcej na temat sytuacji poszczególnych banków frankowych).

Czym jest przedawnienie roszczeń? W polskim prawie kwestie związane z przedawnieniem roszczeń określa Kodeks Cywilny. „Art. 117. Przedawnienie roszczeń majątkowych § 1. Z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu. § 2. Po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Jednakże zrzeczenie się zarzutu przedawnienia przed upływem terminu jest nieważne. § 21. Po upływie terminu przedawnienia nie można domagać się zaspokojenia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi. § 3. (uchylony) Art. 1171. Odstąpienie od uwzględnienia upływu terminu przedawnienia roszczenia § 1. W wyjątkowych przypadkach sąd może, po rozważeniu interesów stron, nie uwzględnić upływu terminu przedawnienia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi, jeżeli wymagają tego względy słuszności. § 2. Korzystając z uprawnienia, o którym mowa w § 1, sąd powinien rozważyć w szczególności: 1) długość terminu przedawnienia; 2) długość okresu od upływu terminu przedawnienia do chwili dochodzenia roszczenia; 3) charakter okoliczności, które spowodowały niedochodzenie roszczenia przez uprawnionego, w tym wpływ zachowania zobowiązanego na opóźnienie uprawnionego w dochodzeniu roszczenia. Art. 118. Terminy przedawnienia roszczeń Jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi sześć lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – trzy lata. Jednakże koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin przedawnienia jest krótszy niż dwa lata.”1 Każdemu z posiadaczy kredytów frankowych, który zdecyduje się na pozwanie banku z pewnością nasuwa się pytanie- czy moje roszczenie wobec banku nie jest przypadkiem przedawnione? W przypadku kredytów frankowych mamy do czynienia z wyrokami sądów, które orzekają o unieważnieniu umowy kredytowej w całości, wtedy mamy możliwość dochodzenia zwrotu wszystkich nienależnych wpłat. Drugą opcją jest tzw. odfrankowienie kredytu, tutaj dochodzimy zwrotu nadpłaconych rat za okres, który nie uległ przedawnieniu. Działa to oczywiście w drugą stronę, bank jako strona umowy kredytowej, również ma możliwość żądania zwrotu wypłaconego kredytobiorcy kapitału. Kiedy rozpoczyna się bieg przedawnienia? Bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym owe roszczenie stało się wymagalne, należy jednak podkreślić, iż zgodnie z treścią artykułu 120 Kodeksu Cywilnego: „Art. 120. Rozpoczęcie biegu przedawnienia § 1. Bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Jeżeli wymagalność roszczenia zależy od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego, bieg terminu rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie. § 2. Bieg przedawnienia roszczeń o zaniechanie rozpoczyna się od dnia, w którym ten, przeciwko komu roszczenie przysługuje, nie zastosował się do treści roszczenia.” 2 Jak powyższe przepisy interpretować w praktyce? We wcześniejszych artykułach wykazywaliśmy Państwu, iż kredytobiorca pozywający bank, może uzyskać unieważnienie umowy kredytowej w całości, bądź jej odfrankowienie -czyli przeliczenie po kursie z dnia zawarcia umowy z zachowaniem wskaźnika LIBOR. Kwestie przedawnienia kształtują się zatem w ten sposób- kredytobiorca, który posiada status konsumenta może dochodzić swoich roszczeń o zwrot nienależnego świadczenia, w tym także z tytułu nadpłaconych rat za ostanie 10 lat. Dlaczego roszczenia przedawniają się po dziesięciu, a nie sześciu latach? W kwietniu 2018 roku została uchwalona ustawa o zmianie ustawy- Kodeks Cywilny oraz niektórych innych ustaw. Ustawa przedmiotowa w istotny sposób zmienia terminy i zasady przedawniania roszczeń. Wprowadzała różnice w terminie przedawnienia roszczeń. Zgodnie z nowym brzmieniem artykułu 118 Kodeksu Cywilnego, termin przedawnienia roszczeń został skrócony z 10 do 6 lat. Z kolei w przypadku roszczeń związanych z prowadzeniem działalności termin nie uległ zmianie- nadal wynosi on 3 lata. Do roszczeń przysługujących konsumentom, które powstały przed dniem wejścia w życie ustawy, stosuje się przepisy sprzed nowelizacji. Oznacza to, że przedawnienie roszczeń z tytułu kredytu frankowego następuje po 10 latach, z kolei roszczenia banku wobec frankowiczów przedawniają się jak dotychczas- po 3 latach. Tutaj należy wspomnieć, iż Sądy mogą przyjąć iż, w przypadku stwierdzenia nieważności umowy termin przedawnienia będzie rozpoczynał swój bieg od momentu zakwestionowania ważności umowy przez strony kredytu. Biorąc pod uwagę tę koncepcję, termin przedawnienia zacząłby swój bieg dopiero od dnia, w którym klient wezwał bank do zapłaty lub złożył reklamację. Wyrok TSUE z dnia 10 czerwca 2021 roku Wielu z kredytobiorców obawia się, że straciło możliwość dochodzenia swoich roszczeń w związku z przedawnieniem ich kredytu frankowego, np. w przypadku spłaty takiego kredytu w całości lub po prostu wcześniejszej spłaty. Wszystkie wątpliwości w tej kwestii powinien skutecznie rozwiać wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 10 czerwca 2021 roku. W kwestii przedawnienia roszczeń kredytów frankowych jest to bardzo istotny wyrok. Trybunał orzekł, iż żaden termin przedawnienia nie może rozpocząć swego biegu, dopóki kredytobiorca nie dowie się o wadliwości swojej umowy. W podobny sposób do kwestii przedawnienia podszedł Sąd Najwyższy w swojej uchwale z dnia 7 maja 2021 roku. Istotna jest jednak zmiana w określeniu od którego momentu należy go liczyć. Po uchwale SN termin przedawnienia powinien być liczony dla kredytobiorcy od momentu w którym dowiedział się o wadliwości umowy, czyli tak jak orzekło TSUE. Natomiast bankowi przedawnienie liczy się od momentu, kiedy kredytobiorca w sposób świadomy zakwestionuje swoją umowę. Zatem kredytobiorcy w większości przypadków będą mogli żądać od banku wszystkich wpłaconych rat, jednak sami będą musieli zwrócić do banku cały udostępniony im kapitał. Sąd Najwyższy nadał temu orzeczeniu moc zasady prawnej, co oznacza, że musi być ono respektowane przez wszystkie sądy rozpoznające sprawy o kredyty frankowe. Przedawnienie roszczeń w sprawach dotyczących kredytów frankowych nie jest wcale takie skomplikowane na jakie wygląda. Sugerujemy oczywiście udanie się do dobrego radcy prawnego bądź adwokata, który z pewnością precyzyjnie określi czy i kiedy roszczenie się przedawnia. W obecnej sytuacji orzecznictwo sądów jest w znamienitej większości po stronie kredytobiorców. Znaczna ilość kredytów nie podlega przedawnieniu, zatem nie pozostaje nic innego, jak tylko pozwać bank i odzyskać nienależne mu świadczenia. W przypadku wygranej będą one z całą pewnością jak najbardziej należne kredytobiorcom.

Rozprawa w sądzie, to dla wielu Kredytobiorców „frankowych” stresujące wydarzenie. Nie dość, że muszą możliwie najdokładniej przypomnieć sobie zdarzenia sprzed co najmniej 10 lat i opowiedzieć je na sądowej sali, to jeszcze muszą być gotowi na próbujące udaremnić ich racje pytania pełnomocników banków.
Jednym z podstawowych pojęć, z którym powinny zaznajomić się osoby posiadające kredyt frankowy, jest przedawnienie. Pojęcie to oznacza możliwość uchylenia się od zaspokojenia danego roszczenia po upływie określonego przez prawo terminu. Jeśli ta data minie, wierzytelność nie wygasa, ale dłużnik może uniknąć odpowiedzialności. W szczególnych przypadkach sąd ma prawo nie uwzględnić przedawnienia, powołując się przy tym na naruszenie zasad słuszności. Z dalszej części tekstu dowiesz się od kiedy liczy się przedawnienie roszczeń frankowych oraz ile wynosi okres tego wynoszą okresy przedawnienia roszczeń w przypadku banku i Frankowiczów?Korzystne wyroki Sądu Najwyższego sprawiają, że coraz więcej osób posiadających kredyt frankowy decyduje się na złożenie pozwu do sądu przeciwko bankowi. Konsekwencją takiego posunięcia może być odfrankowienie lub unieważnienie kredytu we frankach. Po uzyskaniu pozytywnego orzeczenia przychodzi czas na to, aby odzyskać przysługujące należności. Obecnie funkcjonują następujące terminy przedawnienia:3 lata – okres przedawnienia dla banków,10 lat – czas przedawnienia roszczeń 9 lipca 2018 roku obowiązuje nowy okres przedawnienia roszczeń frankowych dla kredytobiorców. Wynosi on 6 lat, jednak obejmuje jedynie opłaty naliczone już po tej dacie – do tego momentu obowiązuje poprzedni dziesięcioletni termin. Można więc stwierdzić, że ta zmiana nie wpływa zbyt niekorzystnie na sytuację kiedy liczy się bieg przedawnienia?Określenie terminu, od którego należy liczyć bieg przedawnienia kredytu frankowego, sprawia wiele problemów Frankowiczom. Najważniejsza informacja w tym kontekście brzmi: data zawarcia umowy nie rozpoczyna biegu przedawnienia roszczeń frankowych. W jaki sposób wyznacza się ten moment? Należy dokonać rozgraniczenia między określaniem terminu rozpoczęcia biegu przedawnienia z perspektywy Frankowiczów i banków. Przyjmuje się, że przedawnienie w przypadku osób posiadających kredyt frankowy liczy się od dnia następnego po dniu dokonania płatności na rzecz banku. Warto w tym momencie wspomnieć o dwóch istotnych kwestiach:przedawnienie odnosi się jedynie do roszczeń majątkowych tzn. możliwość unieważnienia umowy kredytu lub jej odfrankowienia nie może się przedawnić,w przypadku każdej płatności osobno wyznacza się początek biegu przedawnienia; oznacza to, że warto jak najszybciej wystąpić z pozwem, ponieważ zwłoka wiąże się z ryzykiem utraty części wydaje się oszacowanie, kiedy swój bieg rozpoczyna przedawnienie roszczeń banków. Z orzeczeń Sądu Najwyższego wynika, że początek ten należy wiązać nie z uruchomieniem kredytu, ale z działaniem swoich trzech niedawnych orzeczeniach Sąd Najwyższy uznał, iż roszczenie banku o zwrot kapitału kredytu biegnie nie od daty uruchomienia kredytu, lecz jest powiązane z działaniem kredytobiorcy. Stanowisko to należy interpretować w ten sposób jedynie w odniesieniu do umów nieważnych ze względu na obecność w niej klauzul abuzywnych. Jeśli nieważność umowy została stwierdzona z innych przyczyn, to przedawnienia roszczeń banku mogą być liczone od daty wypłaty kredytu. Pozostaje pytanie – jaki moment można uznać za wyrażenie działania przez kredytobiorcę? SN wskazywał na moment przesłuchania Frankowicza na sali sądowej, aczkolwiek w praktyce lepiej jak najszybciej zadbać o wczesne rozpoczęcie biegu przedawnienia roszczeń ze strony doprowadzić do przerwania biegu przedawnienia?Chcąc zagwarantować sobie zwrot jak największej kwoty od banku, należy dopilnować, aby roszczenie się nie przedawniło. Osoby posiadające kredyt we frankach mogą przerwać bieg przedawnienia na różne sposoby takie jak:złożenie wniosku o ugodę,wystąpienie z reklamacją i wnioskiem do Rzecznika Finansowego,złożenie pozwu do z przedstawionych powyżej opcji jest pozew sądowy, który może przynieść kredytobiorcy najwięcej korzyści. Nieocenioną pomocą w tym procesie jest renomowana kancelaria frankowa zapewniająca fachowe doradztwo prawne i reprezentująca klienta na sali sądowej. Kancelaria SubiGo świadczy kompleksowe usługi w tym zakresie i gwarantuje klientom profesjonalne wsparcie na każdym etapie tej poprawiająca się pozycja osób posiadających kredyt frankowy sprawia, że przedawnienie nie stanowi dla nich wielkiego problemu pod warunkiem odpowiedniego dopilnowania wszystkich formalności. Nieuwaga i bagatelizowanie tej kwestii może skutkować utratą sporych sum pieniędzy. Aby zapobiec nieprzewidzianym wypadkom, warto zabezpieczyć się i udać się po profesjonalną pomoc prawną. Kancelaria SubiGo to doskonały wybór dla wszystkich, którzy chcą uwolnić się od kredytu frankowego i odzyskać należne pieniądze. Zapoznaj się z naszymi usługami i rozwiąż frankowy też inne nasze wpisy:Ile kosztuje prowadzenie sprawy frankowej? O co pytają prawnicy banków Frankowiczów na rozprawach ws. kredytów frankowych?Kredyty frankowe – ugoda z bankiem? Czy to dobre rozwiązanie?
Nieuczciwy charakter umów frankowych ujawnił się z największą mocą z chwilą gwałtownego wzrostu kursu CHF w 2015 r., jednakże już wcześniej pojawiły się sygnały o wadliwych mechanizmach zawartych w tego typu umowach. Problematyka kredytów frankowych nie doczekała się rozwiązania na poziomie systemowym, a kredytobiorcy frankowi Przedawnienie roszczeń a kredyt we frankach Przedawnienie roszczeń jest instytucją prawa, pozbawiającą wierzyciela możliwości przymusowej egzekucji jego wierzytelności po upływie określonego czasu. Z upływem terminu przedawnienia wierzytelność istnieje nadal, jednak dłużnik może skutecznie uchylić się od jej spełnienia. Co do zasady zarzut przedawnienia podniesiony musi zostać w toku ewentualnego procesu przez dłużnika, w braku natomiast inicjatywy pozwanego sąd zarzutu takiego nie bada z urzędu. Wyjątkiem od tej zasady jest obowiązek badania z urzędu przedawnienia w sprawach przeciwko konsumentom, który wprowadzony został do porządku prawnego nowelizacją kodeksu cywilnego z 13 kwietnia 2018 r. Jeżeli to więc bank pozwie kredytobiorcę – konsumenta, sąd z urzędu zbada czy roszczenie banku się przedawniło, a w konsekwencji może oddalić powództwo. W kontekście spraw frankowych instytucja przedawnienia niesie szereg istotnych dla postępowania skutków, warunkując możliwość dochodzenia roszczeń o zwrot zapłaconych rat (w przypadku stwierdzenie nieważności kredytu) lub zwrot nadpłaconych rat (w przypadku „odrankowienia” kredytu) od banków. Przedawnienie niesie też istotne skutki dla możliwości żądania przez bank zwrotu wypłaconych kredytobiorcy transz kredytu, w przypadku stwierdzenie jego nieważności. Terminy przedawnienia w prawie cywilnym W myśl normy art. 118 ustawy kodeks cywilny, jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi sześć lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – trzy lata. Jednakże koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin przedawnienia jest krótszy niż dwa lata. Bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne, przy czym zgodnie z treścią art. 120 § 1 jeżeli wymagalność roszczenia zależy od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego, bieg terminu rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie. W tym miejscy wspomnieć należy, że zgodnie z przepisami intertemporalnymi nowelizacji z dnia 13 kwietnia 2018 r., jeżeli roszczenia przysługujące konsumentom powstały przed datą wejścia w życie nowelizacji (a więc przed datą 9 lipca 2018 r.) a w dacie tej nie były już przedawnione, zastosowanie znajdują wcześniejsze reguły przedawnienia roszczeń. Oznacza to, że w przypadku roszczeń konsumentów, których termin przedawnienia określa się zgodnie z art. 118 lub art. 125 § 1 termin przedawnienia wynosi wciąż 10 lat. Wymagalność i termin przedawnienia roszczeń kredytobiorców w sprawach wynikłych z kredytów „we frankach” Roszczeniem kredytobiorcy kredytu „we frankach” jest roszczenie o zwrot nadpłaconych rat (w przypadku „odfrankowienia” kredytu) lub o zwrot wszystkich zapłaconych rat, prowizji, opłat i niektórych składek ubezpieczeniowych (w przypadku uznania nieważności kredytu). W obu wypadkach roszczenia te obejmują żądanie zwrotu świadczeń nienależnych, co wynika, z tego, że albo część, albo całość zapłaconych do banku świadczeń spełniana była przez kredytobiorcę bez podstawy prawnej. Dla świadczeń nienależnych okres przedawnienia wynosi obecnie lat 6, z tą jednak uwagą, że dzięki wspomnianym wcześniej przepisom przejściowym, wobec tych roszczeń konsumentów, których bieg przedawnienia rozpoczął się przed wejściem w życie nowelizacji z 13 kwietnia 2018 r., a więc przed dniem 9 lipca 2018 r., termin przedawnienia pozostaje 10 letni. W praktyce oznacza to, że kredytobiorca posiadający status konsumenta może dochodzić swoich roszczeń o zwrot sumy zapłaconych rat lub sumy nadpłaconych rat, za okres ostatnich 10 lat licząc od dnia złożenia powództwa. Jednocześnie oznacza to, że co do zasady, kredytobiorca będący konsumentem nie może skutecznie dochodzić roszczeń o zwrot rat i innych opłat lub nadpłat rat za okres dalszy niż wspomniane 10 lat, o ile nie przerwał biegu terminu przedawnienia swoich roszczeń poprzez zawezwanie do próby ugodowej przed sądem lub poprzez wszczęcie odpowiedniego postępowania przed Rzecznikiem Finansowym. Zauważyć należy, że pomimo upływu terminu przedawnienia roszczeń kredytobiorcy, istnieje prawdopodobieństwo, że sąd przyjmie dotychczas marginalną, ale istniejącą w obrocie prawnym koncepcję, jakoby w przypadku stwierdzenia nieważności umowy termin przedawnienia rozpoczynał swój bieg od daty zakwestionowania ważności umowy przez strony. Przyjmując taki pogląd, termin przedawnienia roszczenia kredytobiorcy rozpoczynałby się dopiero od dnia, w którym wezwał on bank do zapłaty lub złożył stosowaną reklamację. W tym miejscu zaznaczyć należy, że roszczenia o stwierdzenie nieważności umowy oraz roszczenia o ustalenie niezwiązania niedozwolonymi postanowieniami umownymi na przyszłość, jako roszczenia o ustalenie istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, o których stanowi art. 189 nie przedawniają się w ogóle. Dopóki zatem istnieje interes prawy po stronie kredytobiorcy w zakresie roszczeń o ustalenie, ma on prawo domagać się od sądu rozstrzygnięcia w tej materii. Wymagalność i termin przedawnienia roszczeń banków w sprawach wynikłych z kredytów „we frankach” Czynność udzielania kredytów jest bez wątpienia związana z działalnością gospodarczą banku, stąd przyjąć należy, że jego roszczenia względem kredytobiorcy przedawniają się po upływie trzech lat od dnia ich wymagalności. Jednocześnie gdyby uznać, że umowa kredytu jest nieważna, wypłacone przez bank transze kredytu stanowiłyby świadczenia nienależne, a okoliczność braku wiążącej umowy mogłaby przesądzić o przyjęciu, iż wypłata transz nie wynikała z działalności gospodarczej, co skutkować mogłoby przyjęciem 6 letniego okresu przedawnienia roszczeń banku o zwrot transz. W tym kontekście zauważyć należy, że żądanie banku o zwrot wypłaconych transz, aktualne w przypadku uznania nieważności umowy kredytu, przedawniło się w zasadzie dla każdej sprawy i to bez względu na kwalifikację roszczenia. Umowy kredytów indeksowanych / denominowanych kursem franka szwajcarskiego udzielane były bowiem najczęściej w latach 2004 – 2009, a tylko nieliczne w okresie wcześniejszym czy późniejszym. Kancelaria nie zna przypadków umów zwieranych po 2012 r. Bez względu więc na to, czy przyjąć 3, czy 6 letni okres przedawnienia roszczeń banku o zwrot transz, roszczenia banku uległy już przedawnieniu. Posobnie jak w kwestii przedawnienia roszczeń kredytobiorcy, na uwagę zasługuje, że pomimo upływu terminu przedawnienia roszczeń banku, istnieje ryzyko, że sąd przyjmie dotychczas marginalną, ale istniejącą w doktrynie i orzecznictwie koncepcję, w myśl której, w przypadku stwierdzenia nieważności umowy termin przedawnienia rozpoczyna swój bieg od daty zakwestionowania ważności umowy przez strony. Przyjmując taki pogląd, termin przedawnienia roszczenia banku rozpoczynałby się nie od dnia spełnienia świadczenia, a dopiero od dnia, w którym strony wyraziły wątpliwości co do istnienia umowy kredytu. Koncepcja taka stoi co prawda w sprzeczności z podstawowym dorobkiem Sądu Najwyższego i sądów powszechnych, znajduje jednak podparcie w jednym orzeczeniu Sądu Najwyższego z 2008 r. i nielicznych orzeczeniach sądów powszechnych. Osobną kwestią jest natomiast przedawnienie roszczeń o zwrot poszczególnych rat kredytu, która staje się istotna w kontekście tzw. „odfrankowienia” kredytu, czyli uznania jego stricte złotowego charakteru przy zachowaniu postanowień umownych dotyczących oprocentowania (tj. na podstawie LIBOR + marża). Kwestia ta nie będzie miała znaczenia dla tych wszystkich sytuacji, w których wszystkie raty spłacane były w PLN, tam bowiem bank nie będzie miał żadnych roszczeń do kredytobiorcy, może jednak okazać się aktualna w tych przypadkach, w których część (rzadko całość) rat spłacana była w CHF. W takiej sytuacji sąd dokonując „odfrankowienia” kredytu, powinien nakazać zwrot całości wpłaconych przez kredytobiorcę franków szwajcarskich. Tworzy to sytuację, w której bank będąc zobowiązanym do zapłaty całości franków szwajcarskich na rzecz kredytobiorcy, mógłby żądać zapłaty brakujących płatności rat w złotych polskich. W judykaturze istnieją w tej materii rozbieżności wynikające z kwestii dotykających samej istoty umowy kredytu. Część judykatury uważa, że raty kredytu są świadczeniami okresowymi, co skutkuje uznaniem, że roszczenia o z ich zapłatę przedawniają się z upływem lat 3, licząc od dnia, w którym rata powinna zostać spłacona zgodnie z zawartą umową kredytu, a termin przedawnienia biegnie osobno dla każdej z nich. Druga, liczniejsza część judykatury uważa jednak, że skoro przedmiotem świadczenia w umowie kredytu bankowego jest określona z góry kwota pieniędzy, to nie można mówić o samodzielności poszczególnych rat, co implikuje, że świadczenia te nie są świadczeniami okresowymi, a okres przedawnienia roszczeń z umowy kredytu liczony powinien być w odniesieniu do całej kwoty salda, nie zaś oddzielnych rat. Przeważającym stanowiskiem sądów jest, przyjęcie, że w sytuacji wypowiedzenia umowy kredytu całość niespłaconego kredytu staje się wymagalna i od tej daty należy liczyć bieg 3 letniego terminu przedawnienia roszczeń banku. Reasumując, w przypadku uznania nieważności umowy roszczenia banku przedawniły się z pewnością, czy to z upływem lat 3, czy też lat 6. W przypadku natomiast „odfrankowienia” kredytu, w sytuacji gdy cześć lub całość rat spłacana była w CHF, a sąd nakaże ich zwrot w całości na rzecz kredytobiorcy, to bank będzie mógł najpewniej dochodzić zwrotu „zaległych” rat w PLN przy przyjęciu zlotowego charakteru umowy. Wątpliwości odnośnie skuteczności zarzutu przedawnienia wobec roszczeń banków Choć kwestia przedawnienia roszczeń banku o zwrot transz jest przesądzona, a roszczenia te z pewnością się przedawniły, to niestety nie jest już pewne, że sąd oddali przedawnione roszczenia banku. Zauważyć bowiem należy, że wraz ze wspomnianą nowelizacją przepisów o przedawnieniu roszczeń, ustawodawca wprowadził do systemu prawa także nowy przepis art. 1171 „§ 1. „W wyjątkowych przypadkach sąd może, po rozważeniu interesów stron, nie uwzględnić upływu terminu przedawnienia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi, jeżeli wymagają tego względy słuszności. 2. Korzystając z uprawnienia, o którym mowa w § 1, sąd powinien rozważyć w szczególności: 1) długość terminu przedawnienia; 2) długość okresu od upływu terminu przedawnienia do chwili dochodzenia roszczenia; 3) charakter okoliczności, które spowodowały niedochodzenie roszczenia przez uprawnionego, w tym wpływ zachowania zobowiązanego na opóźnienie uprawnionego w dochodzeniu roszczenia.” Niestety nie można wykluczyć, że przepis ten stanie się mniej lub bardziej skuteczną bronią chroniącą banki przed niekorzystnymi skutkami uznania nieważności umów kredytów „we frankach”. Wspomniany przepis może stanowić furtkę dla sądów, by te, pomimo upływu terminów przedawnienia, mogły nakazać kredytobiorcy zwrot kwot transz do banku. W uzasadnieniu projektu nowelizacji wyraźnie jednak wskazano, że: „rozważenie interesów stron i wzgląd na zasady słuszności mogłoby prowadzić do nieuzasadnionego nieuwzględniania przedawnienia. Konieczne jest zatem, aby istniała także wyjątkowość (nadzwyczajność, nietypowość) danego przypadku.” Nie sposób natomiast przyjąć, że we wszystkich sprawach kredytów „we frankach” mamy do czynienia z nadzwyczajnymi i nietypowymi przypadkami. Należy przy tym mieć na uwadze, że problem ewentualnej nieważności umów kredytów „we frankach” został zapoczątkowany przez same banki, które stosowały niedozwolone wzorce umowne. Nadto trudno sobie wyobrazić, że ustawodawca, wprowadzając co do zasady nowelizację korzystną dla konsumentów, miałby tym przepisem faworyzować profesjonalistów. Przepis ten odnosi się bowiem jedynie do roszczeń profesjonalisty względem konsumenta. Takie ukształtowanie prawa byłoby więc nie tylko sprzeczne z konstytucyjną równością podmiotów wobec prawa, ale także prawem Unii Europejskiej, dążącym do ochrony konsumentów jako słabszych uczestników obrotu prawnego. W nawiązaniu do powyższego wskazać należy, że celem powyższej regulacji było zachowanie dla przedsiębiorców skutków prawnych wynikających z wcześniejszej możliwości podniesienia zarzutu nadużycia prawa podmiotowego przez konsumenta. W konsekwencji istotne znaczenie powinien mieć dotychczasowy dorobek orzeczniczy w zakresie zarzutu nadużycia prawa podmiotowego określonego w art. 5 Zarzut taki był jednak dotychczas stosunkowo rzadko uwzględniały i to nawet w przypadkach, gdy podnoszony był przez słabsze podmioty prawa pozostające w sporze z podmiotami silniejszymi. Nawet więc w sporach pomiędzy nieprofesjonalistami i dużymi podmiotami lub Skarbem Państwa, sądy niezwykle rzadko godziły się uznawać przedawnione roszczenia i to nawet wtedy, gdy obiektywnie rzecz biorąc nieprofesjonalny uczestnik o rozpoczęciu biegu terminów przedawnienia nie mógł się w żaden sposób dowiedzieć. W świetle powyższych uwag, kwestia skuteczności zarzutu przedawnienia wobec roszczeń banków o zwrot transz kredytu od kredytobiorcy nie jest pewna, choć w ocenie Kancelarii, z przyczyn wskazanych wyżej, przepis art. 1171 nie powinien być dla takich roszczeń stosowany. Byłoby nie tylko sprzeczne z zamiarem ustawodawcy, ale i naruszało by konstytucyjną zasadę równości podmiotów stosunków cywilnych wobec prawa. Przerwanie biegu przedawnienia W myśl przepisów kodeksu cywilnego bieg przedawnienia przerywa się: 1) przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia; 2) przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje; 3) przez wszczęcie mediacji. Zgodnie z dominującą linią orzecznicza bieg przedawnienia przerywa się w szczególności przez każdą czynność przed właściwym organem powołanym do rozstrzygania sporów lub egzekwowania roszczeń przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia, w tym także przez zawezwanie do próby ugodowej przed sądem. Wobec licznych pytań naszych mocodawców zauważyć należy, że zawezwanie do próby ugodowej musi być dokonane przed sądem. Biegu terminu przedawnienia roszczeń nie przerywa nadanie wezwania do zapłaty czy reklamacji do banku. Co przy tym istotne, nie wystarczy wysłać jakiegokolwiek zawezwanie do próby ugodowej przed sądem. Zawezwanie takie nie tylko bowiem musi zawierać uzasadnienie faktyczne wraz ze wskazaniem podstawy prawnej, ale przede wszystkim musi opiewać na konkretne kwoty. Podkreślić również należy, że nawet najlepiej skonstruowane zawezwanie do próby ugodowej nie daje gwarancji przerwania biegu terminu przedawnienia. W niektórych bowiem wypadkach sądy uznają, że zawezwanie takie nie stanowiło czynności przedsięwziętej bezpośrednio w celu dochodzenia albo zaspokojenia roszczenia. Co istotne w sprawach kredytów „we frankach” zgodnie z art. 36 ustawy z dnia 23 września 2016 r. o pozasądowym rozwiązywaniu sporów konsumenckich „Wszczęcie postępowania w sprawie pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich przerywa bieg przedawnienia roszczenia będącego przedmiotem sporu.” Przedawnienie nie biegnie na nowo dopóty, dopóki postępowanie wszczęte w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia nie zostanie zakończone. Reasumując, w kontekście powyższego wskazać należy, że: - wezwania do zapłaty, reklamacje czy inne pisma kierowane do banku nie mogą przerwać biegu przedawnienia, - bieg przedawnienia może przerwać jedynie czynność przed organami, w szczególności przed sądem (złożenie powództwa lub stosownego wniosku), komornikiem (o ile oczywiście jest już tytuł wykonawczy), a także na mocy wspomnianej wyżej regulacji o charakterze szczególnym, przed Rzecznikiem Finansowym. - w każdym wypadku - czy to złożenia powództwa, czy zawezwania do próby ugodowej czy w końcu postępowania przed Rzecznikiem, roszczenia muszą być precyzyjnie sformułowane. Bieg przedawnienia zostaje bowiem przerwany tylko wobec roszczeń dokładnie określonych. Czy warto się spieszyć? W świetle powyższych uwag zauważyć należy, że zaniechanie złożenia powództwa (lub przerwania biegu przedawnienia w inny sposób) w terminie 10 lat od dnia zawarcia umowy nie przekreśla możliwości dochodzenia roszczeń o zwrot świadczeń nienależnych od banku, nie ma też znaczenia dla możliwości ustalenia kształtu umowy bądź jej nieważności. Z pewnością jednak lepiej pospieszyć się ze złożeniem powództwa, upływ czasu prowadzi bowiem do przedawnienia części roszczeń takich roszczeń. W szczególności z upływem 10 lat od dnia zapłaty poszczególnych rat lub opłat kolejne roszczenia kredytobiorcy ulegają najprawdopodobniej przedawnieniu, choć wyroki w poszczególnych sprawach mogą także być odmienne. Piotr Pieczara Pełnomocnik Zarządu Kancelarii Themi Partner konsorcjum w: BD Kancelaria Radców Prawnych i Adwokatów Barcz - Domańska 9mo Zapraszam na spotkanie w przedmiocie kredytów, w tym frankowych (CHF), lecz nie tylko. W dniu 20 października 2021 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie wydał przełomowy wyrok w sprawie o sygn. akt I ACa 155/21, w którym nie tylko stwierdził nieważność umowy kredytowej Getin Noble Banku, ale także odmówił bankowi prawa domagania się zwrotu pożyczonego kapitału z powodu przedawnienie roszczenia. Tym samym, kredytobiorczyni nie musi oddawać bankowi pożyczonej kwoty, natomiast otrzyma od banku zwrot sumy wpłaconych rat w wysokości 640 tys. złotych plus odsetki za opóźnienie, liczone od roku 2016. Skuteczne zakwestionowanie umowy Przedmiotem postępowania sądowego była umowa kredytu indeksowanego kursem CHF zawarta z Getin Bank. Kredytobiorczyni reprezentowana przez Kancelarię Prawną Barbary Garlacz wniosła w 2016 roku pozew do sądu, w treści którego wskazała wprost na nieuczciwy charakter całych klauzul indeksacyjnych (nie tylko spreadów). Powódka zakwestionowała skutecznie zapisy określające główny przedmiot umowy, bez których umowa nie może być wykonywana. Warto przypomnieć, że w okresie kiedy składany był pozew, nie wszyscy prawnicy wierzyli w nieważność umów i zadowalali się wyrokami nakazującymi odfrankowienie kredytu. Po latach okazuje się, że strategia zmierzająca w kierunku kwestionowania całej umowy kredytowej była słuszna, bo sądy obecnie wydają głównie wyroki stwierdzające nieważność umów. Opisywany przypadek jest jednak wyjątkowy także pod innym względem. Dzięki skutecznemu zakwestionowaniu umowy w treści pozwu, kredytobiorczyni uzyskała dodatkową korzyść – nie musi bankowi oddawać pożyczonego kapitału. Nie można wykluczyć, że wyroki stwierdzające przedawnienie roszczeń banków będą zapadać teraz częściej. Przedawnienie roszczeń Getin Banku po 3 latach od pozwu W treści wyroku sąd potwierdził, że zawarty w umowie mechanizm indeksacji ma charakter abuzywny. Dodatkowo bank nie przedstawił kredytobiorczyni rzetelnej informacji na temat ryzyka walutowego. Przesądziło to o nieważności całej umowy, a w konsekwencji sąd zasądził na rzecz powódki wszystkie sumy wpłacone dotychczas tytułem kredytu, a także dwukrotność kosztów zastępstwa procesowego. Jednoczenie, sąd oddalił roszczenie banku o zwrot kwoty pożyczonego kapitału, gdyż roszczenie to uległo przedawnieniu. Zobacz: Sprawdź Online swoją umowę i zobacz czy możesz pozwać Getin Bank Zgodnie z nowymi terminami przedawnienia roszczeń, które weszły w życie na mocy nowelizacji kodeksu cywilnego w dniu 9 lipca 2018 roku, roszczenia przedsiębiorcy (w tym wypadku banku) przedawniają się z upływem 3 lat. W dniu 7 maja 2021 r. zapadła uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego nr III CZP 6/21, w treści której sędziowie przedstawili wykładnię w zakresie biegu terminów przedawnień dla banku i kredytobiorcy. Zgodnie z tą interpretacją, termin przedawnienia roszczeń banku zaczyna biec od momentu skutecznego zakwestionowania umowy kredytowej przez kredytobiorcę. W opisywanej sprawie pozew przeciwko bankowi w związku z nieuczciwym charakterem umowy kredytu frankowego został złożony w grudniu 2016 roku. Pozwany Getin Bank mógł do roku (3 lata) dochodzić swoich roszczeń z tytułu wypłaconego kredytu. Pomimo że zarówno TSUE, jak i sądy powszechne wydawały wyroki unieważniające umowy kredytowe, bank nie zrobił w ciągu tych trzech lat nic w kierunku przerwania biegu terminu przedawnienia roszczeń. Sąd Apelacyjny w Warszawie wydając wyrok uznał, że kredytobiorczyni skutecznie i świadomie zakwestionowała umowę kredytową już w momencie składania pozwu, tj. w grudniu 2016 roku. Zawarte w umowie o obsługę prawną klauzule informacyjne na temat skutków nieważności umowy potwierdziły fakt, że już w tym momencie powódka była świadoma konsekwencji stwierdzenia nieważności umowy, a nie dopiero w chwili gdy została pouczona przez sąd. Przesądziło to o tym, że termin przedawnienia roszczeń zaczął biec dla banku od grudnia 2016 roku, a po trzech latach, tj. w grudniu 2019 r. roszczenia te były już przedawnione. Getin Bank próbował odwrócić niekorzystną dla siebie sytuację podnosząc zarzut potrącenia oraz zatrzymania, jednak sąd nie przychylił się do tej argumentacji ze względu na przedawnienie i charakter umowy kredytowej (nie jest to umowa wzajemna), który wykluczał prawo zatrzymania, czyli odstąpienia od zwrotu świadczenia, dopóki druga strona nie zaofiaruje wywiązania się ze swojego świadczenia. Sprawa zakończyła się ogromnym sukcesem dla kredytobiorczyni, która nie tylko odzyska wpłacone tytułem kredytu kwoty, zatrzyma na własność kredytowaną nieruchomość, ale także nie musi nic bankowi oddawać. składa się z ekspertów od spraw frankowych, prawników, dziennikarzy. Aktywnie śledzimy rozwój problematyki frankowej już od 2014 r, obserwujemy rozwój orzecznictwa oraz podmiotów oferujących pomoc prawną dla frankowiczów. Nasze artykuły regularnie publikowaliśmy w mediach oraz portalach internetowych. W 2020 r. postanowiliśmy stworzyć portal dzięki któremu każdy posiadacz kredytu frankowego znajdzie w jednym miejscu wszystkie niezbędne informacje. Tak powstał Materiały zamieszczone w serwisie nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.
przedawnienie w kredytach frankowych
Mocny głos NBP o kredytach frankowych lub przyjmujące przedawnienie roszczeń banku. To podtrzymanie dotychczasowego stanowiska prezesa NBP w tej sprawie. Kredyty indeksowane i denominowane do waluty obcej są przedmiotem wielu postępowań sądowych. Przed wytoczeniem powództwa szereg kredytobiorców zasięga różnego rodzaju porad prawnych lub szuka odpowiedzi w Internecie na nurtujące ich pytania. Jednym z nic jest przedawnienie roszczeń w sprawach frankowych. W niniejszym artykule rozjaśniam tą kwestię. Przedawnienie roszczeń – co to znaczy? Ta instytucja prawa cywilnego umożliwia uchylenie się od zaspokojenia roszczenia po upływie przewidzianego prawem terminu. Innymi słowy jest czas, w którym wierzyciel może skutecznie dochodzić swoich roszczeń. Głównym zadaniem przedawnienia jest stabilizacja obrotu gospodarczego. Przedawnienie roszczeń jest zasadą. Niemniej ustawa przewiduje wyjątki od tej reguły (np. zniesienie współwłasności). Co ważne w kontekście spraw frankowych, nie ulegają przedawnieniu żądania ustalenia prawa lub stosunku prawnego oparte na art. 189 kpc, a więc także roszczenie o ustalenie, że dana umowa kredytu jest nieważna. Warunkiem jest, aby powód posiadał interes prawny (nie ma go w przypadku spłaconych kredytów, ale w takim przypadku po prostu powództwo dotyczy zapłaty). Przedawnienie roszczeń w sprawach frankowych – kiedy następuje? Jeżeli chodzi o kwestie zwrotu wpłaconych rat, to do niedawna uznawano, ze roszczenie frankowiczów o zwrot rat przedawniało się w okresie 10 lat od daty uiszczenia danej raty kapitałowo-odsetkowej. Kwestię tą rozstrzygnął Sąd Najwyższy bazując na wyrokach TSUE, który w uchwale z 7 maja 2021 r., wydanej w siedmioosobowym składzie sprawie III CZP 6/21 wskazał, że „kierując się dotychczasowym orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, należy uznać, że bieg terminu przedawnienia roszczeń restytucyjnych konsumenta nie może się rozpocząć zanim dowiedział się on lub, rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia. Należy bowiem uznać, że dopiero wówczas mógł wezwać przedsiębiorcę do zwrotu świadczenia (por. art. 455 tj. podjąć czynność, o której mowa w art. 120 § 1 Stąd też kredytobiorca jest uprawniony do żądania całości zapłaconych rat. Ta sama uchwała niestety wskazuje, że bieg przedawnienia roszczenia banku o zwrot kwot wypłaconych z tytułu kredytu rozpoczyna się nie od chwili ich wypłaty, a dopiero od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna. Za moment ten uznaje się sytuację, gdy frankowicz wystosował do banku reklamację wskazującą na abazywność klauzul. Przedawnienie roszczeń frankowiczów – kontakt z Kancelarią. Jeżeli chciałbyś sprawdzić czy Twoja umowa kredytu we frankach zawiera klauzule niedozwolone, wypełnij formularz kontaktowy lub zadzwoń. Tematy powiązane – czytaj też: W całym 2021 r. do polskich sądów napłynęło 62,8 tys. nowych spraw dotyczących hipotek frankowych. W I kwartale 2022 r. pozwów przeciw bankom było 16,6 tys. Jeden z banków relacjonuje, że w II kwartale 2022 r. liczba nowych pozwów była o około 20 proc. niższa, niż w I kwartale. TEORIA DWÓCH KONDYKCJI Teoria salda oznacza w dużym uproszczeniu, że jednorodzajowe świadczenia stron nieważnej umowy kompensują się automatycznie, a zwrotowi podlega jedynie różnica. Konkurencyjna do niej tzw. „teoria dwóch kondykcji” (z łac. kondykcja, czyli skarga) stanowi, że każdej stronie przysługuje osobne roszczenie o zwrot tego co świadczyła, a roszczenie to może być przedmiotem zatrzymania, potrącenia lub przedawnienia. SN stwierdził, że zgodnie z art. 410 § 1 w razie nieważności umowy kredytowej każdej stronie przysługuje roszczenie o zwrot. Obowiązuje więc teoria dwóch kondykcji, a teoria salda nigdy nie obowiązywała i nie obowiązuje. SN dodał też, że nie jest możliwe stosowanie teorii salda niejako tylnymi drzwiami przez art. 411 pkt 2 czy art. 411 pkt 4 Przepisy te wyłączają obowiązek zwrotu świadczenia (tu: chodziłoby o obowiązek zwrotu świadczenia konsumentowi przez bank). Pierwszy dotyczy sytuacji, w której strona miała tylko moralny, a nie prawny obowiązek spełnienia świadczenia (np. ojczym zapłacił więcej na utrzymanie pasierba niż wynika z obowiązku alimentacyjnego). Tu sytuacja jest odmienna, bo obowiązek zwrotu przez konsumenta ma charakter prawny. Drugi przepis dotyczy sytuacji, w której strona zapłaciła dług, który nie jest jeszcze wymagalny. W rozpatrywanej sytuacji konsument zapłacił z tytułu raty, a okazało się później, że wymagalny stał się zwrot nienależnego świadczenia banku. Przepis nie ma zastosowania, bo klient płacił z tytułu rzekomo wymagalnej raty, a nie z tytułu jeszcze niewymagalnego zwrotu nienależnego świadczenia. SN wskazał, że teoria dwóch kondykcji obowiązuje wszystkich uczestników obrotu prawnego, więc nie ma przyczyn, dla których bank miałby zostać wyłączony spod działania kodeksu cywilnego. Bank powinien aktywnie korzystać z zarzutu zatrzymania oraz zarzutu potrącenia, żeby uniknąć przedawnienia roszczeń. ZATRZYMANIE Co do zarzutu zatrzymania, to zdaniem SN art. 496 i 497 mówiące o rozliczeniu nieważnej umowy wzajemnej mogą być tym bardziej stosowane do umowy kredytowej, w której chodzi przecież o „oddanie” świadczenia, które strona wcześniej otrzymała. Tak więc, nawet biorąc pod uwagę, że umowa kredytowa nie jest umową wzajemną, a w każdym razie nie jest wzajemną w zakresie zwrotu kapitału, a co najwyżej w zakresie zapłaty odsetek i innych kosztów, wskazane przepisy stosuje się na zasadzie a maiori ad minus, czyli wprost, a nie analogicznie. SN nie zajął się kwestią odsetek za opóźnienie przysługujących konsumentowi za czas trwania kilkuletniego procesu. W orzecznictwie Sądu Apelacyjnego w Warszawie pojawił się ostatnio pogląd, zgodnie z którym, skorzystanie z zarzutu zatrzymania oznacza, że strona podnosząca zarzut nie jest w opóźnieniu, a więc odsetki za opóźnienie się nie należą. Jest to uproszczenie za daleko idące, a odniesienie do wyroku IV CKN 651/00 nieuprawnione. Rzeczywiście, strona korzystająca z zarzutu zatrzymania (tu: bank) nie jest w opóźnieniu. Nie oznacza to jednak, że nie była w opóźnieniu przed skorzystaniem z prawa zatrzymania, czyli że zarzut zatrzymania działa wstecz. Wręcz przeciwnie. Przepisy o zatrzymaniu nie przewidują retroakcji na wzór art. 499 dotyczącego potrącenia. Byłoby to zresztą niezrozumiałe, biorąc pod uwagę, że zatrzymanie to tylko sposób zabezpieczenia roszczeń, a nie sposób zapłaty (umarzania zobowiązań). POTRĄCENIE SN wskazał z kolei, że podniesienie przez bank zarzutu potrącenia wymaga aktywności tak jak od każdego uczestnika obrotu prawnego. Uchwała nie precyzuje jednak, o jaką aktywność chodzi. Można się jedynie domyślać, że chodzi o należyte wezwanie konsumenta do zwrotu nienależnego świadczenia w postaci kwoty kredytu wypłaconej na podstawie nieważnej umowy. Potrącenie jest bowiem możliwe tylko w przypadku, w którym roszczenie potrącającego (tu: banku) jest wymagalne (art. 498 § 1 a contrario art. 120 § 1 A wymagalność roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia następuje dopiero po wezwaniu (art. 455 Odnosząc się do kwestii odsetek przysługujących konsumentowi za czas trwania procesu po potrąceniu dokonanym przez bank należy jedynie wspomnieć, że art. 499 przewiduje, że potrącenie ma skutek wsteczny od dnia, w którym stało się możliwe, czyli od dnia, w którym roszczenie banku stało się wymagalne na skutek wysłania do klienta wezwania do zapłaty. Potrącenie to środek umarzania zobowiązań, w dodatku środek najbardziej ekonomiczny. Nie dziwi więc preferowanie potrącenia przez ustawodawcę w zakresie retroakcji nawet w relacji do typowego spełnienia świadczenia. PRZEDAWNIENIE Przedawnienie roszczeń przedsiębiorcy jakim jest bank następuje po 3 latach od dnia, kiedy roszczenie stało się lub mogło się stać wymagalne. SN przypomniał, że krótszy, 3 letni termin przedawnienia roszczeń banku, wobec 10 letniego (lub 6 letniego) terminu przedawnienia roszczeń konsumenta, obowiązuje zarówno wtedy gdy umowa jest ważna, jak również wtedy gdy jest nieważna. Nierównomierny upływ terminów przedawnienia jest sytuacją przewidzianą przez ustawodawcę zakładającego, że profesjonalista bardziej intensywnie, a nie mniej intensywnie, dba o swoje interesy przed sądem. Niejako przy okazji SN wypowiedział się na temat momentu rozpoczęcia biegu przedawnienia roszczeń banku (na temat przedawnienia roszczeń konsumenta się nie wypowiadał). Według uchwały, początek biegu terminu przedawnienia roszczeń banku należy liczyć dopiero od dnia, w którym konsument definitywnie, świadomie, wyraźnie i swobodnie oświadczył, że chce skorzystać z sankcji nieważności. Jest to rozwiązanie bardziej korzystne dla banków niż liczenie przedawnienia od dnia, w którym bank mógł pouczyć konsumenta o wadach umowy i wyznaczyć termin do jej potwierdzenia. To ostatnie rozwiązanie było sygnalizowane w doktrynie, a także w uchwale SN III CZP 87/19 („dopiero odmowa potwierdzenia przed powoda związania klauzulami ocenionymi jako abuzywne albo bezskuteczny upływ wyznaczonego mu w tym celu terminu, prowadzi ostatecznie na gruncie prawa materialnego do bezskuteczności abuzywnych postanowień umownych”). SN w uchwale III CZP 11/20 przyjął więc model aktywnego konsumenta i biernego banku, co jest zabiegiem dość niecodziennym. SN potwierdził obowiązywanie teorii dwóch kondykcji, co oznacza, że aktualizują się praktyczne problemy związane z podnoszeniem zarzutów zatrzymania, potrącenia i przedawnienia, chociażby w zakresie ich konkretyzowania co do wysokości czy podstawy prawnej. SN wskazał, że bank powinny aktywnie korzystać z tych instrumentów prawa cywilnego. Materia, którą zajmował się SN w omówionej uchwale jest zbieżna z kwestiami objętymi pkt 4) i pkt 5) przygotowywanej na 25 marca uchwały całej Izby Cywilnej SN. Czy więc znamy już odpowiedzi na dwa z sześciu pytań zadanych przez I Prezes SN? dr Mariusz Korpalski radca prawny Komarnicka Korpalski Kancelaria Prawna sp. j. Więcej na
Zaufali nam. Zapraszamy na podstronę Kredyty frankowe. W celach kontaktowych zadzwoń ☎️ +48 577 399 668 lub napisz wiadomość ️ kancelaria@rpms.pl.
Roszczenia względem banku ulegają przedawnieniu, tak samo jak każde inne roszczenie majątkowe. Dlatego, aby móc odzyskać od banku jak największą sumę pieniędzy, należy dokonać czynności, które przerwą bieg przedawnienia naszego przedawnienia. Kiedy zaczyna się bieg terminu przedawnienia?Na wstępie należy wyjaśnić, co to jest przerwanie biegu przedawnienia kredytu we frankach. Przedawnienie to instytucja prawa cywilnego umożliwiająca uchylenie się od zaspokojenia roszczenia po upływie określonego prawem terminu. W przypadku roszczeń frankowiczów przedawnienie następuje po 10 latach od daty płatności każdej raty. Dlatego, jeżeli spłaciłeś już swój kredyt w całości, ale od daty ostatniej płatności nie minęło jeszcze 10 lat, to nadal możesz skutecznie odzyskać część nadpłaconych rat od banku. Aby zapobiec dalszej bezpowrotnej utracie nadpłaconych rat, należy przerwać bieg przedawnienia, czyli dokonać stosownej czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego przerywa bieg terminu przedawnienia? Najlepszy sposób to pozew bankuNajpowszechniejszym sposobem na przerwanie biegu przedawnienia kredytu jest pozew banku. Po złożeniu pozwu bieg terminu przedawniania liczony jest na nowo. Dlatego warto nie wydłużać w czasie decyzji o pozwie banku, gdyż z każdym miesiącem zwłoki frankowicz bezpowrotnie traci pieniądze, które można odzyskać. Przy zwłoce trwającej 3-4 miesiące tracimy średnio 10 000 – 12 000 złotych. Z całą pewnością są to kwoty, które zdecydowanie mogłyby poprawić stan naszego domowego budżetu. Pomimo ostatnich spektakularnych sukcesów kredytobiorców w sądach wciąż spora grupa posiadaczy zadłużenia w CHF nie zdecydowała się na pozew sądowy. Jeżeli z jakiś względów nadal nie jesteśmy gotowi na spór sądowy z bankiem, to warto skorzystać z innych możliwości, aby zabezpieczyć pieniądze, które potencjalnie możemy jeszcze czynności przerywają bieg przedawnienia? Wstrzymanie biegu przedawnienia – wniosek do Rzecznika FinansowegoInną czynnością przerywającą bieg przedawnienia jest złożenie wniosku do Rzecznika Finansowego o przeprowadzenie postępowania interwencyjnego. Zaletą tego postępowania są jego niskie koszty (opłata do wniosku to jedynie 50 zł), a złożenie kompletnego wniosku stanowi moment, kiedy następuje przerwanie biegu przedawnienia. W odpowiedzi na nasz wniosek Rzecznik wyrazi pisemnie swoje stanowisko w danej sprawie i na podstawie analizy umowy o kredyt wykaże, które zapisy są abuzywne i z jakiego powodu. Stanowisko Rzecznika zostanie przesłane do banku, ale bank nie ma obowiązku podzielać opinii Rzecznika i nadal może nie poczuwać się do odpowiedzialności za nieuczciwie skonstruowaną umowę. Bank nie jest związany w żaden sposób z opinią Rzecznika. Dlatego należy pamiętać, że w istocie, oprócz zyskania okoliczności przerywających bieg przedawnienia, wniosek do Rzecznika Finansowego nie rozwiąże efektywnie naszego problemu z oznacza przerwanie biegu przedawnienia, gdy zawezwiemy bank do próby ugodowej?Co powoduje przerwanie biegu przedawnienia?Istnieje jeszcze inna możliwość, jeśli z jakiś powodów wstrzymujemy się z wniesieniem pozwu przeciwko bankowi, a nie chcemy, aby nasze roszczenie względem banku przedawniło się. Mianowicie jest to możliwość skierowania do sądu wniosku o zawezwanie do próby ugodowej. We wniosku należy wskazać, jakiego roszczenia od banku oczekujemy. Pismo o zawezwanie do próby ugodowej należy wysłać do sądu rejonowego właściwego dla banku. Jeżeli nie ma podstaw do ustalenia tej właściwości, to można sprawę skierować do sądu rejonowego właściwego dla naszego miejsca ugoda pozasądowa przerywa bieg przedawnienia?Zawezwanie do próby ugodowej, tak samo jak w przypadku wniosku do Rzecznika, może nie rozwiązać skutecznie naszego problemu z frankiem, bo bank nie zgodzi się na warunki ugody, ale działanie to z całą pewnością spowoduje przerwę biegu przedawnienia roszczenia względem kredytodawcy. Postępowanie pojednawcze przeprowadza sąd w jednoosobowym składzie. Podczas posiedzenia sporządzany jest protokół. W sytuacji gdy kredytobiorca nie zjawi się na posiedzenie sądu wywołanym wnioskiem o ugodę, sąd może nałożyć na powoda zwrot kosztów wywołanych próbą ugodową. Natomiast jeśli to bank nie stawi się na posiedzeniu, wtedy sąd na żądanie konsumenta obciąży kredytodawcę kosztami wywołanymi próbą ugodową. Należy mieć na uwadze, że już samo złożenie prawidłowego wniosku o zawezwanie do próby ugodowej powoduje przerwanie biegu przedawnienia. Uznanie roszczenia przez bank wcale nie jest konieczne, aby bieg przedawnienia przerwać. Jeżeli bank w jakiś sposób uchyla się od decyzji, czy nawet nie pojawi się w sądzie na rozprawie, to nadal następuje przerwanie biegu a przerwanie biegu przedawnieniaPolskie prawo przewiduje jeszcze możliwość zawieszenia biegu przedawnienia, czyli sytuację, w której bieg przedawnienia nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu. Prawo to przewiduje różne sytuacje, które obiektywnie uniemożliwiają wierzycielowi wykonywanie swych uprawnień w stosunku do dłużnika. Zgodnie z art. 121 kodeksu cywilnego zawieszenie biegu znajduje zastosowanie:– do roszczeń, które przysługują dzieciom przeciwko rodzicom – przez czas trwania władzy rodzicielskiej– do roszczeń, które przysługują osobom niemającym pełnej zdolności do czynności prawnych przeciwko osobom sprawującym opiekę lub kuratelę – przez czas sprawowania przez te osoby opieki lub kurateli– do roszczeń, które przysługują jednemu z małżonków przeciwko drugiemu – przez czas trwania małżeństwa– do wszelkich roszczeń, gdy z powodu siły wyższej uprawniony nie może ich dochodzić przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw danego rodzaju – przez czas trwania przeszkody– do roszczeń z tytułu umowy przewozu krajowego – przez czas trwania próby pozasądowego rozwiązania sporu lecz nie dłużej niż 3 miesiące od daty wezwania do zapłaty lub złożenia ustaniu przeszkody przedawnienie biegnie dalej z uwzględnieniem okresu pomiędzy rozpoczęciem biegu a powstaniem sytuacji frankowiczów zdecydowanie częściej spotykamy się z przerwaniem biegu przedawnienia roszczeń, niż jego zawieszeniem. Aby zabezpieczyć nasze możliwe do odzyskania raty, należy wystosować wniosek o przerwanie biegu przedawnienia, czyli najlepiej złożyć pozew przeciwko bankowi, ewentualnie zwrócić się do Rzecznika Finansowego lub zawezwać bank do próby sposób to pozew bankuJak wspomnieliśmy na początku najlepszym sposobem na przerwanie biegu przedawnienia jest pozwanie banku. Im szybciej to zrobisz, tym prędzej uwolnisz się od toksycznego kredytu i uzyskasz wolność finansową. Przerwanie biegu przedawnia poprzez inne działania, niż pozwanie banku są lepsze od całkowitej bierności, lecz pamiętaj, że są to rozwiązania tymczasowe i nierozwiązują problemu. Jedynie oddalają w czasie coś co i tak każdy Frankowicz, który pragnie sprawiedliwości musi zrobić – pozwanie banku. Pozew złożony przez doświadczonych prawników i ekspertów z dziedziny prawa finansowego i ekonomii to jedyny sposób by skutecznie odzyskać wolność finansową. Nie czekaj dłużej. Zrób pierwszy krok jeszcze dziś – skontaktuj się z nami! Często jedyną obroną jaka pozostaje dłużnikowi w sprawie sądowej jest podniesienie zarzut przedawnienia. Mimo, że bywa to ostatnią deską ratunku, nie oznacza, że jest to sposób nieskuteczny. Można nawet powiedzieć, że w wielu sprawach podniesienie zarzutu przedawnienia wystarczy, żeby wygrać sprawę. Jak działa przedawnienie Jeśli wierzyciel przez odpowiednio długi czas Jaki jest termin na wytoczenie pozwu w oparciu o umowę kredytu frankowego? Odpowiedź na to pytanie ma kluczowe znaczenie dla osób, które zawarły niekorzystne dla siebie umowy kredytów frankowych. Od jego treści zależy bowiem, czy aktualnie można jeszcze skutecznie wytoczyć pozew przeciwko Kredytodawcy w sytuacji, gdy umowa kredytu została zwarta 10 czy 15 lat temu. Instytucja przedawnienia Przedawnienie uregulowane zostało w części ogólnej kodeksu cywilnego. Zgodnie z art. 117 § 1 i 2 roszczenia majątkowe o do zasady ulegają przedawnieniu. Po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Innymi słowy, wytoczenie powództwa o roszczenie majątkowe, po upływie terminu przedawnienia, jest w zasadzie skazane na porażkę. Wystarczy bowiem, że strona przeciwna podniesie przed sądem zarzut przedawnienia, a sąd będzie zobowiązany oddalić powództwo i obciążyć powoda kosztami postępowania. Przedawnienia a pozwy frankowe W tym miejscu wymaga przypomnienia, że umowy o kredyty frankowe potrafią znacząco się różnić. W konsekwencji, to od brzmienia postanowień konkretnej umowy zależy, czy zasadne jest wytoczyć pozew o stwierdzenie jej nieważności, czy też o zasądzenie zwrotu kwot nadpłaconych z uwagi na abuzywność klauzul umowy. Kwestia przedawnienia prezentuje się różnie w zależności od rodzaju roszczenia, które w konkretnym przypadku przysługuje kredytobiorcy. Pozwy o „odfrankowienie” Podstawę prawną roszczeń o zasądzenie zwrotu kwot nadpłaconych z uwagi na abuzywność klauzul umowy, stanową art. 410 w zw. z art. 405 a więc przepisy dotyczące nienależnego świadczenia, tj. świadczenia które zostało udzielone przez jedną stronę (kredytobiorcę) drugiej stronie (kredytodawcy) bez podstawy prawnej. Świadczeniem tym są nadpłacone raty. Roszczenia o zwrot świadczenia nienależnego przedawniają się na zasadach ogólnych, określonych w art. 118 Zgodnie z przywołanym przepisem w obecnym brzmieniu jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi sześć lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – trzy lata. Wymaga wskazania, że termin ogólny został skrócony do 6 lat z dniem 9 lipca 2018 r. Przed tą datą termin ten wynosił lat 10. Zgodnie z art. 5 ust. 3 ustawy nowelizującej o przysługujących konsumentowi roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy i w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, których terminy przedawnienia są określone w art. 118 i art. 125 § 1 ustawy zmienianej w art. 1, stosuje się przepisy w brzmieniu dotychczasowym. W konsekwencji należy przyjąć, że roszczenie o zapłatę nadpłaconych rat, dotyczące umów kredytowych, zawartych przed 9 lipca 2018 r., przedawnia się co do zasady na starych zasadach, tj. po upływie terminu 10 lat. W tym miejscu należy natomiast rozważyć, kiedy termin zaczyna swój bieg, tj. od kiedy należy liczyć ww. 10 lat. Ponieważ przepisy kodeksu cywilnego nie statuują wprost terminu, w jakim świadczenie nienależne winno zostać zwrócone na rzecz świadczącego, do tego typu roszczeń zastosowanie znajduje art. 455 który stanowi, że jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Zgodnie z art. 120 § 1 Jeżeli wymagalność roszczenia zależy od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego, bieg terminu rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie. Tym samym początkiem biegu terminu przedawnienia będzie moment dokonania świadczenia nienależnego na rzecz osoby bezpodstawnie wzbogaconej (w omawianym przypadku – dokonania wpłaty raty przez kredytobiorcę na rzecz banku banku). Roszczenie o zwrot kwot nadpłaconych stanowi w istocie zbiór roszczeń tego rodzaju. Każde indywidualne roszczenie powstaje odrębnie w dniu dokonania przez kredytobiorcę spłaty konkretnej raty, której to spłacie każdorazowo „towarzyszy”, pozbawiona podstawy prawnej, nadpłata. Z tego względu w orzecznictwie przyjmuj się, że termin przedawnienia biegnie odrębnie dla każdej z nadpłaconych kwot (rat). Powyższe rozważania prowadzą do ważnego wniosku, zgodnie z którym (jeszcze) możliwe jest skuteczne wytoczenie powództwa o zapłatę nawet w przypadku, gdy mająca stanowić jego podstawę prawną umowa kredytu została zawarta ponad 10 lat temu. W takim sytuacji przedawniona będzie wyłącznie część z nadpłaconych rat. Wymaga jednak wskazania, ze im dłużej kredytobiorca będzie wstrzymywał się z wytoczeniem pozwu, tym większa cześć z przysługujących mu roszczeń ulegnie przedawnianiu. Pozwy związane z nieważnością umowy kredytu. Tak jak wskazano w jednym z wcześniejszych wpisów, w przypadku gdy wadliwość umowy prowadzi do jej nieważności, zasadne może być wytoczenie pozwu o zapłatę lub pozwu o stwierdzenie nieważności. W stosunku do pozwu o zapłatę (przesłankowe stwierdzenie nieważności) aktualność zachowują wszystkie uwagi przedstawione w wcześniejszej części tekstu. W takim przypadku jedyna różnica polega bowiem na tym, że całość a nie jedynie część każdorazowej raty stanowi świadczenie nienależne. Rzecz wygląda zupełnie inaczej w przypadku pozwu, w którym kredytobiorca w oparciu o art. 189 wnosi o stwierdzenie nieważności umowy kredytu. W orzecznictwie przyjmuje się w tym kontekście, że roszczenie o stwierdzenie nieważności nie ulega przedawnieniu. Stanowisko to opiera się na wyrokach Sadu Najwyższego z dnia 27 sierpnia 1976 r., II CR 288/76 oraz 1 marca 1963 r., III CR 193/62, przy czym znajduje ono również odzwierciedlenie w aktualnym orzecznictwie, (por. np. wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 4 lutego 2020 r., XXV C 427/19, wydany w sprawie dot. „kredytu frankowego”). Możliwość wytoczenia pozwu o stwierdzenie nieważności umowy, nie jest tym samym ograniczona żadnym terminem. Autor: Aplikant Adwokacki Paweł Postolko Nadzór Redakcyjny: Adwokat Beata Rybicka WPS w sprawach frankowych to konkretna kwota pieniężna, jakiej powód domaga się od pozwanego, czyli banku. W zależności od wielkości tej kwoty pozew w sprawie frankowej może trafić do sądu rejonowego lub okręgowego. Przyjęło się, że sądy rejonowe rozpatrują pozwy, w których wartość przedmiotu sporu w sprawach frankowych nie Po stwierdzeniu nieważności umowy kredytu strony muszą się wzajemnie rozliczyć. Pojawia się wówczas pytanie jaki wpływ na rozliczenia będzie miało przedawnienie roszczeń stron umowy kredytu. Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że frankowicze mają do banku dwa rodzaje roszczeń. Pierwsze o ustalenie nieważności umowy kredytu (ew. samych klauzul niedozwolonych znajdujących się w umowie), jak i roszczenie o zapłatę określonej kwoty pieniężnej. Roszczenie o ustalenie – kredyt frankowy przedawnienie Roszczenie o ustalenie jest roszczeniem niemajątkowym i nie ulega przedawnieniu (art. 117 § 1 kodeksu cywilnego). Oznacza to, że zawsze klient może pozwać bank o ustalenie nieważności jego umowy chociaż w praktyce będzie to dotyczyło jedynie umów ciągle wykonywanych, bo w innych wypadkach sąd może stwierdzić, że kredytobiorca nie ma już tzw. interesu prawnego w żądaniu unieważnienia wykonanej umowy. Roszczenie do banku o zapłatę – kredyt frankowy przedawnienie Z kolei roszczenie do banku o zapłatę tytułem rozliczenia nieważnej (bądź odfrankowanej, bo przy takiej opcji również pojawiają się roszczenia o zwrot konkretnych kwot na rzecz klienta) umowy są roszczeniami majątkowymi i zgodnie z art. 117 § 1 kodeksu cywilnego ulegają przedawnieniu. Długość terminów przedawnienia reguluje art. 118 kodeksu cywilnego, którego treść została zmieniona nowelizacją w lipcu 2018 r. Zgodnie z tym przepisem roszczenia banku przedawniają się z terminem trzyletnim a roszczenia konsumenta z terminem sześcioletnim. Termin sześcioletni będzie jednak dotyczył roszczenia o zwrot kwot wpłaconych do banku od lipca 2018 r. Kwoty wpłacone wcześniej przedawniają się wg starych przepisów, tj. z terminem 10-letnim. Istotny jest jednak moment od którego wskazane terminy będą liczone. Dotychczas dominująca linia orzecznicza przyjmowała, że jest to moment dokonania zapłaty na rzecz drugiej strony. Oznacza to, że termin przedawnienia dla klienta biegnie od dnia dokonania każdej wpłaty a termin dla banku od dnia wypłaty kwoty kredytu klientowi. Jak widać większość roszczeń banków przedawniłaby się zgodnie z tą teorią najpóźniej w 2011 r. (większość kredytów frankowych udzielona została w roku 2008, w latach późniejszych umowy te były sporadyczne). Kredyt frankowy przedawnienie – wpływ na rozliczenia stron Jaki wpływ ma przedawnienie na rozliczenia stron – odpowiedź będzie zależna od tego czy w danym wypadku sąd będzie zwolennikiem teorii salda czy też teorii dwóch kondykcji, o których była mowa wyżej. Przy stosowaniu teorii salda, tj. w praktyce rozliczeniu stron z urzędu przez sąd, nie bierze się pod uwagę biegu terminów przedawnienia. Sąd stwierdza jaka kwoty strony umowy wzajemnie sobie świadczyły i orzeka, że ta strona, która świadczyła mniej obowiązana jest zwrócić otrzymaną nadwyżkę. Przedawnienie jest natomiast istotnym elementem rozliczeń storn przy zastosowaniu teorii dwóch kondykcji i do tej pory orzecznictwo nie wypracowało w tym zakresie jednolitego stanowiska. Zgodnie z dotychczasową linią orzecznicza, ukształtowaną zanim sądy zetknęły się masowo z problemem nieważności umów kredytu, sąd uwzględniając upływ terminu przedawnienia powinien stwierdzić, że roszczenie banku o zwrot wypłaconej kwoty kredytu uległo przedawnieniu z terminem 3-letnim od daty wypłaty. W praktyce jednak takie orzeczenia nie zapadają ponieważ byłoby to sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Jednak, skoro sąd stwierdza, że roszczenie banku nie przedawniło się to konsekwentnie nie powinien brać również pod uwagę przedawnienia roszczenia konsumenckiego o zwrot kwot wpłaconych do banku wcześniej niż 10 lat przed wytoczeniem powództwa. Podobny skutek może odnieść linia orzecznicza, która pojawiła się na przełomie lat 2019 i 2020, zgodnie z którą terminy przedawnienia dla obu stron biegną dopiero od dnia uprawomocnienia się wyroku stwierdzającego nieważność umowy kredytu. Wówczas bank miałby 3 lata od wyroku na dochodzenie wypłaconego przez siebie kredytu a jego klient 6 lat od wyroku na dochodzenie kwot, które wpłacił dotychczas do banku tytułem rat. Tym samym żadne z roszczeń najprawdopodobniej nie ulegnie przedawnieniu. Powyższe powoduje, że coraz mniejsze znaczenie ma sposób przerwania terminu przedawnienia. Zagadnienie to było popularne w roku 2018, gdy zaczęły przedawniać się raty największej ilości kredytów, tj. tych udzielonych w roku 2008. Kredyt frankowy przedawnienie – przerwanie biegu terminu przedawnienia W jaki sposób można przerwać bieg terminu przedawnienia? Zagadnienie to reguluje art. 123 kodeksu cywilnego oraz dodatkowo ustawa z dnia 23 września 2016 r. o pozasądowym rozwiązywaniu sporów konsumenckich. Główne dwie formy przerwania biegu przedawnienia to: wniosek o zawezwanie do próby ugodowej składany przed sądem oraz wniosek do Rzecznika Finansowego o przeprowadzenie postępowania polubownego w celu zawarcia ugody z bankiem. Podstawowe zagadnienia jakie wiążą się z tymi dwoma instytucjami to ich koszty oraz skuteczność. Od roku 2019 opłata od zawezwania do próby ugodowej została znacznie podwyższona. Jednocześnie z uwagi na to, że instytucja ta jest wykorzystywana w praktyce wyłącznie dla przerwania biegu przedawnienia i nie prowadzi do faktycznego zawierania ugód, zdarza się, że sąd nie uznaje aby przerwanie biegu przedawnienia dokonane w ten sposób było skuteczne. Z kolei wniosek do Rzecznika Finansowego musi spełniać szereg wymogów formalnych aby skutecznie przerywać bieg przedawnienia, szczególnie w zakresie dochodzonej kwoty, co wymaga dokonania podobnych przeliczeń kwoty roszczenia, jak przed pozwaniem banku. Z uwagi na powyższe najskuteczniejszym sposobem przerwania biegu przedawnienia roszczenia związanego z umową kredytu frankowego jest złożenie odpowiednio skonstruowanego pozwu o zapłatę. Z kolei kredytobiorcy, którzy nadal czekają na rozwój linii orzeczniczej, np. z uwagi na bardziej skomplikowaną umowę kredytu niż klasyczny kredyt indeksowany CHF wypłacany i spłacany w zł, bardziej skłaniają się w kierunku przerwania biegu przedawnienia przez złożenie wniosku o przeprowadzenie postępowania polubownego przed Rzecznikiem Finansowym. Koszt takiego postępowania to 50 zł, a po jego zakończeniu klient uzyska opinię urzędu, która będzie mogła być załączona do pozwu w sytuacji gdy orzecznictwo co do danego typu umowy będzie bardziej ujednolicone.

BCC Adwokaci Polska: Dlaczego w kredytach frankowych rośnie kapitał?﫣 Czyli jak to możliwe, że po 15 latach spłacania rat saldo

Od kilku lat tematyka kredytów frankowych pozostaje istotnym punktem zainteresowania mediów, a teraz również sądów. Trudna sytuacja frankowiczów sprawia, że poszukują oni możliwości uwolnienia się od kłopotliwego zobowiązania zaciągniętego w obcej walucie. W ostatnim czasie frankowicze zdobyli nowe narzędzie w walce przeciwko bankom. Jest nim przedawnienie roszczeń. Tym samym każda osoba zainteresowana problematyką kredytów frankowych powinna zgłębić temat tego kiedy może nastąpić przedawnienie. Podpowiadamy i wyjaśniamy jak w praktyce wygląda ta z wyrokami frankowymi?Kiedy w 2004 roku kredyty udzielane we frankach szwajcarskich wkroczyły na polski rynek bankowy, jawiły się niemal jako ziemia obiecana w usługach sektora bankowego. Prezentowały szereg zalet, a ich dostępność była bardzo duża. Oprocentowanie kredytów we frankach było niemal o połowę niższę niż dla zobowiązań w rodzimej walucie. Dodatkowo raty również były znacznie niższe, w niektórych przypadkach spłata kredytu mogła nastąpić szybciej, skracając okres kredytowania, a tym samym wysokość odsetek. To wszystko wydawało się niebywale kuszące. Oprócz tego zdolność kredytowa obliczana dla kredytów frankowych była zdecydowanie wyższa. Często pojawiała się też sytuacja, gdy dla kredytu w złotych kredytobiorca otrzymywał odmowną decyzję z powodu braku zdolności kredytowej, ale jednocześnie mógł z powodzeniem ubiegać się o kredyt we frankach. Jednocześnie doradcy bankowi mocno namawiali klientów do wyboru właśnie tego rodzaju zobowiązania. Sprawiło to, że wielu Polaków zdecydowało się na sfinansowanie zakupu wymarzonego mieszkania lub domu właśnie przy pomocy kredytu szwajcarski był uznawany za najbardziej stabilną walutę na rynku międzynarodowym. Był to również czas, w którym polska gospodarka zyskała pewną stabilność, a waluta siłę. Nic też nie zwiastowało, aby ta sytuacja mogła szybko i nagle ulec zmianie. Dlatego frankowicze mieli poczucie, że złapali “Boga za nogi”. Częściowo rzeczywiście tak było. Jednak do tę zmieniła seria niefortunnych zdarzeń. Pierwszym z nich była decyzja podjęta w 2015 roku przez Centralny Bank Szwajcarski. Dotyczyła ona uwolnienia franka szwajcarskiego od kursu euro. Spowodowało to, że kurs franka przestał być sztucznie blokowany i z dnia na dzień poszybował w górę. To oczywiście poskutkowało wzrostem rat kredytów frankowych, które były spłacane właśnie w tej walucie. Banki stworzy dodatkową komplikację frankowiczom, stosowanymi powszechnie niedozwolonymi postanowieniami umownymi w umowach frankowych, w postaci ponoszenia ryzyka kursowego wyłącznie przez kredytobiorcę. Był to pierwszy moment, kiedy kredytobiorcy zdali sobie sprawę, jak bank zarabia na nich i ich kredytach stosując nieuczciwe praktyki. Wiązało się to z nakładaniem bardzo wysokich spreadów oraz kursów waluty ustalanej wyłącznie przez bank z bardzo dużą dowolnością. Kredytobiorca miał więc obowiązek spłacać kredyt w złotych, ale w oparciu o spready stosowane przez kredytów z dnia na dzień rosły niewyobrażalnie. Frankowicze zaczęli więc pierwszą walkę z bankami. Ostatecznie instytucje udzielające kredytów frankowych zostały zmuszone do umożliwienia kredytobiorcom spłaty kredytów w walucie, w której zostały one udzielone, a więc we frankach. Jakie to przyniosło korzyści? Frankowicze mogli uwolnić się od zawyżonych spreadów korzystając z usług zewnętrznych kantorów, również internetowych i przelewając do banku ratę wyrażoną we frankach szwajcarskich. Ale nadal pozostawali niewolnikami kursów walut i ich nieustannych samym nie był to wcale koniec problemów frankowiczów. Po kilku latach względnej stabilizacji nadeszły kolejne komplikacje w postaci światowej pandemii, która załamała gospodarkę we wszystkich krajach. W Polsce z tego powodu wiele osób straciło pracę, co również nie sprzyja spłacie jakichkolwiek zobowiązań finansowych. Dodatkowo w efekcie załamania gospodarki, polski złoty mocno stracił na wartości, co jest wyraźnie widoczne w stale rosnącej inflacji. Nałożenie wszystkich tych czynników ponownie utrudniło spłatę kredytów frankowych. Kurs franka po raz kolejny podskoczył względem bardzo słabego kolejne załamanie w sytuacji frankowiczów powodowało, że kolejni klienci decydowali się na kierowanie swojej sprawy do sądu. Wprawdzie pod koniec 2021 roku Komisja Nadzoru Finansowego zaapelowała do banków o zawieranie ugód z klientami spłacającymi kredyty we frankach, jednak bardzo często takie rozwiązanie jest tylko pozorną ulgą dla budżetu frankowiczów. Banki formułują warunki ugody w taki sposób, że finalnie nie są one opłacalne dla kredytobiorców. Dlatego też prawnicy zauważają, że najlepszym rozwiązaniem na korzystne załatwienie sprawy jest skierowanie jej do frankowe, czyli innymi słowy wyroki sądów w sprawie frankowiczów i ich zobowiązań bardzo często są nieprzychylne dla banków. Wynika to ze stosowanych przez te instytucje nieuczciwych praktyk już na etapie podpisywania umowy kredytu. W efekcie frankowicze powinni dochodzić swoich roszczeń w sądach, gdyż może to przynieść kredytobiorcy wiele korzyści, takich jak na przykład stwierdzenie nieważności umowy kredytowej. Wyroki frankowe są wiążące i banki zobowiązane są wypełniać ich postanowienia, a frankowicze mogą na tym sporo orzeczenie TSUE w sprawie kredytów frankowych?Pierwsze próby frankowiczów rozwiązywania sporów z bankami na drodze sądowej ciągnęły się dość długo, a ich efekt był uzależniony od tego, jak umowa kredytowa zostanie zinterpretowana przez konkretny sąd. Jednocześnie frankowicze drżeli o termin przedawnienia, nie do końca wiedząc na czym polega, ale mając świadomość, że czas działa na ich niekorzyść. Dodatkowo sądy nie miały pewności, jak postępować z niedozwolonymi postanowieniami umownymi zawartymi w umowie kredytowej. Warto więc w pierwszej kolejności wyjaśnić, czym jest przedawnienie roszczeń, kiedy może ono nastąpić oraz jak orzeczenie TSUE wpływa na sprawę od tematu przedawnienia roszczeń. Jest to jeden z rodzajów “broni”, jakie banki wytaczają przeciwko frankowiczom chcącym skierować sprawę swojego kredytu do sądu. Przedstawiciele banków straszą kredytobiorców, że sąd nie będzie przychylny dla ich roszczeń. Uzasadniają to tym, że od momentu zaciągnięcia kredytu, czyli wypłaty udzielonego kapitału, minęło zbyt wiele czasu, przez co doszło do przedawnienia roszczeń. Czym więc dokładnie jest przedawnienie roszczeń i jaki jest termin przedawnienia roszczenia kredytobiorcy? Termin przedawnienia jest terminem stosowanym w prawie cywilnym i regulowany konkretnymi przepisami kodeksu cywilnego. Przedawnienie roszczeń ma zastosowanie przy wszelkiego rodzaju umowach konsumenckich, dotyczy więc również umowy kredytu. W sytuacji, gdy zostaje osiągnięty termin przedawnienia wszelkie roszczenia kredytobiorców stają się bezpodstawne i nie mogą zostać uznane, nawet przed przedawnienia również jest określony w przepisach. Wynosi on 3 lata dla instytucji, czyli w tym przypadku banków. Wynika to z faktu, że termin przedawnienia związany jest z prowadzeniem przez nie działalności gospodarczej. Konsumentów obowiązuje dłuższy termin przedawnienia i wynosi on 10 lat lub 6 lat w zależności od tego, kiedy zaczął swój bieg. Ta różnica wynika ze zmiany przepisów w tym zakresie, która nastąpiła 9 lipca 2018 roku. Po tej dacie stosuje się sześcioletni termin przedawnienia roszczeń stwierdzonych prawomocnym wyrokiem sądu lub innej instytucji powołanej do rozpoznawania spraw danego rodzaju, orzeczeniem sądu polubownego, ugodą zawarta przed sądem lub sądem polubownym albo przed mediatorem i zatwierdzona przez sąd. Wyjątek stanowią roszczenia obejmujące świadczenie okresowe, dla których obowiązuje trzyletni termin przedawnienia. Sześcioletniemu terminowi przedawnienia podlegają również roszczenia pracodawcy o naprawienie szkody wyrządzonej przez pracownika z winy tego pięcioletni termin przedawnienia przewidziany jest dla roszczenia z tytułu zobowiązań podatkowych, roszczenia z tytułu zapisu w testamencie oraz roszczenia należności z tytułu składek na ubezpieczenia emerytalne, rentowe, chorobowe i wypadkowe. Tym samym nie stosuje się pięcioletniego terminu przedawnienia dla spraw kredytowych, w tym również dotyczących spraw frankowych i umowy jest również określenie początku biegu terminu przedawnienia. Kredytobiorcy bardzo często sądzą, że bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się z chwilą podpisania umowy, a tym samym odnosi się bezpośrednio do dnia zawarcia umowy. Sądy jednak jednoznacznie obalają to twierdzenie. Tym samym należy pamiętać, że bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się w chwili, gdy kredytobiorca zyska pełną wiedzę w sprawie nieuczciwych warunków. Oznacza to, że za początek biegu terminu przedawnienia można uznać dzień zawarcia umowy kredytowej tylko wtedy, gdy konsument miał możliwość poznania swoich praw, a tym samym przedsiębiorca dostarczy konsumentowi wystarczających informacji o wszystkich postanowieniach umowy kredytowej. To jednak nie miało miejsca w przypadku większości kredytów frankowych. Trzeba przyznać, że przeciętny konsument właściwie poinformowany o wszystkich postanowieniach umowy raczej nie zdecydowałby się na zawarcie takiego kontraktu z do tego odnosi się orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej mające moc wykładni prawa? Mówi głównie o wymogu przejrzystości umowy kredytowej. Z orzeczenia tego jasno wynika, że w sprawie nieuczciwych warunków umów konsumenckich, sąd stosując uchylanie poszczególnych klauzul umowy kredytowej, nie może zastąpić ich ogólnymi przepisami prawa. Tym samym wymagane jest stwierdzenie nieważności umowy i orzeczenie w postaci przywrócenia sytuacji prawnej konsumenta z chwili przed podpisaniem umowy kredytowej. W związku z tym nieważność umowy powinna być orzeczona w każdym przypadku, w którym konsument ma do czynienia z niedozwolonymi postanowieniami jest również zauważenie, że w prawie cywilnym pojęcie przedawnienia roszczeń odnosi się do żądań majątkowych. Tym samym będzie dotyczyć też pozwów, w których kredytobiorca domaga się od banku zadośćuczynienia pieniężnego. W przypadku pozwów mających na celu stwierdzenie nieważności umowy nie mamy do czynienia z roszczeniem majątkowym, lecz niemajątkowym, a ono nie podlega żadnemu terminowi także pamiętać, że przedawnienie nie odnosi się do konieczności spłaty poszczególnych rat. Tym samym sam kredyt i konieczność jego spłaty nie ulega przedawnieniu nawet po upływie określonego spłata kredytu jest świadczeniem okresowym?Bywa, że kredytobiorcy zgodnie z sugestią banku myślą, że termin przedawnienia ich roszczenia wynosi 3 lata. Jednak termin ten dotyczy wyłącznie terminu przedawnienia dla roszczeń o świadczenia okresowe. Czy więc spłata kredytu jest świadczeniem okresowym? Można na to spojrzeć dwojako. Roszczenia o świadczenia okresowe to te, które dłużnik zobowiązany jest spełniać w określonych z góry odstępach czasu. Najlepszym przykładem jest więc czynsz najmu mieszkania lub świadczenie rentowe. W kontekście umowy kredytu za świadczenie okresowe uznaje się wyłącznie odsetki od kredytu. Przez to wszelkie roszczenia dotyczące samych odsetek od wypłaconego kapitału mogą ulec przedawnieniu po upływie trzech więc wyraźnie, że temat terminu przedawnienia roszczeń jest bardzo skomplikowany i wymaga wielowymiarowego podejścia. Przeciętny konsument może mieć trudność w samodzielnym zrozumieniu, który termin dotyczy jego sprawy i czy ma on szansę na zaspokojenia roszczenia poprzez przychylny wyrok sądu. Ważne jest dokładne zapoznanie się z sytuacją kredytobiorcy i wszystkimi kruczkami prawnymi mającymi odniesienie do konkretnego kredytu frankowego. Najlepszym rozwiązaniem jest więc zasięgnięcie porady prawnej, która zagwarantuje rzetelną opinię o konkretnej sytuacji i szansach powodzenia w sądzie.

AcpfWVX.